Chiński kontrakt poróżnił Kopex i Famur

Fabryka Maszyn Famur domaga się od Kopeksu prawie 118 mln zł za niezrealizowanie kontraktów na rynku chińskim oraz w kopalni Bolesław Śmiały. Krzysztof Jędrzejewski, główny akcjonariusz Kopeksu uznaje roszczenia konkurenta za absurdalne. Okoliczności oraz termin sporu rodzi wiele pytań. O co tak naprawdę chodzi?

W styczniu minionego roku obie grupy zawarły umowę o współpracy. Zamiast konkurować, miały razem pozyskiwać zamówienia na chińskim rynku. Umowa o współpracy przewidywała równy podział w realizacji uzyskanych zamówień oraz określała ramowe założenia dla przyszłych umów konsorcjum - zgodnie informowały spółki.
Kilka miesięcy później (w czerwcu 2008 roku) ogłoszono już pierwszy sukces. Miało nim być kontrakt dla zrzeszenia węglowego Shenhua-Ningxia. Wartość zamówienia wynosiła 85 mln dolarów. Realizacja jednak się odwlekała, ponieważ wymagała uzgodnień między rządami Polski i Chin.

- Uzyskanie zgody OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) przeciągało się. Kiedy ją w końcu otrzymaliśmy w listopadzie, Chińczycy zaczynają się jakby okrakiem z tego zamówienia wycofywać - mówi nettg.pl Krzysztof Jędrzejewski.

I dodaje: - W tej sytuacji, ponieważ kontrakt był oparty na polskim kredycie rządowym, stanęliśmy przed takim wyborem - próbujemy rozmawiać, albo idziemy do sądu arbitrażowego w Pekinie. Wybraliśmy negocjacje.

Strata na różnicach kursowych

Można przypuszczać, że zarząd Famuru przestał liczyć na chiński kontrakt. Świadczy o tym, decyzja Fabryki Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos (spółka należąca do Grupy Famur) o wcześniejszym rozliczeniu zawartych z Bankiem Raiffeisen Bank Polska transakcji terminowych typu forward.

Strata na różnicach kursowych wyniosła ponad 51 mln zł – informował Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie 27 stycznia Famur. Strata w wysokości ponad 33 mln zł obciążyła wynik roku ubiegłego, a pozostałe 18 mln zaważą na wynikach roku 2009.

Inne obudowy

Kopex nadal jednak negocjował z Chińczykami. W maju 2009 roku udało się ostatecznie uzgodnić warunki kontraktu. Z poprzednich zapisów została jedynie wartość zamówienia.

- Zmieniono rodzaje obudów, ceny, terminy dostaw oraz strona chińska zażądała by wykonawcą całości kontraktu był Tagor (spółka zależna od Kopeksu), co znalazło odzwierciedlenie w załączniku do obowiązującego kontraktu wyjaśnia - Jędrzejewski.

Realizacja zamówienia miała iść piorunem. Termin pierwszej wysyłki obudów ustalono na 17 sierpnia. Kolejne cztery miały być zrealizowane do 15 marca przyszłego roku. Dlatego też Kopex zaproponował Fazosowi podjęcie produkcji na potrzeby tej wysyłki. Oferta została przyjęta.

- Przy odbiorze okazało się, że część produkcji Fazosu nie spełniała kryteriów jakościowych – powiedział nam Jędrzejewski.
Kiedy pytam dlaczego nie realizowali kontraktu sami, Jędrzejowski odpowiada: - Zależało nam na współpracy, ponieważ to duży kontrakt i Tagor nie jest sam w stanie podołać, więc zlecenia dla kooperantów są koniecznością.

Żądamy odszkodowania

Fabryka Maszyn Famur poinformowała w czwartek giełdę, że z przyczyn niezależnych od niej, nie są realizowane umowy o współpracy z Kopeksem i dlatego będzie dochodzić prawie 118 mln zł odszkodowania od konkurenta.

- Oczekujemy zaspokojenia roszczeń z kontraktów dotyczących dostaw na rynek chiński o łącznej wartości około 110,8 mln złotych. Dodatkowo, niewykonanie umowy zawartej z Tagor dotyczącej wspólnej realizacji dostawy obudowy dla Kopalni Bolesław Śmiały spowodowało wystąpienie przez Fazos z roszczeniami odszkodowawczymi wobec tej spółki na kwotę ok. 6,9 mln. Suma roszczeń, z jakimi Grupa Famur wystąpiła wobec Kopeksu oraz jego spółki zależnej Tagor wynosi ok. 117,6 mln zł - podkreśla Grzegorz Morawiec, radca prawny pełnomocnik Famuru.

Z komunikatu giełdowego Famuru wynika, że domaga się odszkodowania w łącznej kwocie 74.107.107,76 zł z tytułu strat poniesionych w związku z koniecznością ubezpieczenia kursów walutowych (w wysokości 51.900.400 zł) oraz z tytułu utraconych zysków (w wysokości 22.206.707,76 zł).

Dlaczego jednak za straty kursowe Famuru ma zapłacić Kopex?
Jędrzejewski przyznaje, że był zaskoczony, kiedy dowiedział się, że Fazos rozliczył transakcje forwardowe. Dlaczego je zawierał? Dlaczego je potem rozwiązywał wcześniej? Cóż, zwykłe ryzyko, które muszą podejmować zarządy spółek. Decyzje nie zawsze są trafione.

Famur zażądał także zapłaty 12,75 milionów USD (co odpowiada kwocie ok. 36,6 mln 61 zł) jako kary umownej w wysokości 15 proc. wartości kontraktu. Za to, że Kopex nie zawarł do tej pory umowy wykonawczej z Fazosem. Zgodnie z zapisami umowy o współpracy powinno to nastąpić w ciągu siedmiu dni od zawarcia przez Kopex kontraktu z odbiorcą chińskim.

Przypomnijmy: aneks do kontraktu ostatecznie podpisano 26 maja 2009 roku.

Jędrzejewski brak umowy wykonawczej tłumaczy, że pomimo rozmów Fazos nie zaakceptował nowych warunków. - Przez pół roku wszystko grało, a teraz się obudzili, ze nie ma umowy – dziwi się Jędrzejewski.

Natomiast Grzegorz Morawiec twierdzi, że nie zostały podjęte rzeczowe negocjacje w sprawie realizacji zmienionej aneksem umowy.

Kto ma rację? Nie wiem. Ale zastanawia mnie fakt, dlaczego Famur dopiero teraz wyciąga ten argument?

Jak zapewnia nettg.pl Grzegorz Morawiec, brak realizacji kontraktu chińskiego nie stanowi zagrożenia dla stabilnego funkcjonowania Grupy Famur i spółki zależnej Fazos.

Famur zarzuca też konkurentowi, że Fabryka Maszyn i Urządzeń Tagor (spółka zależna Kopeksu) nie wywiązała się z umowy konsorcjum zawartej 22 października 2008 r. dotyczącej wspólnej realizacji obudowy dla kopalni „Bolesław Śmiały”. Z tego tytułu domaga się 6,9 mln zł odszkodowania.

Jędrzejewski zaznacza, że tej umowy nie pamięta. - Trudno mi ją w tym momencie komentować - dodaje.

Famur czeka siedem dni na odszkodowanie, a potem wystąpi na drogę sądową - zapowiedziano w komunikacie.

Potrzebne pieniądze na Remag

Żądanie odszkodowania pojawiło się w bardzo ważnym dla Kopeksu momencie. Spółka jest bowiem w trakcie procesu emisji 6,7 mln akcji serii C. Do 9 listopada trwa budowa księgi popytu. Akcje zostaną zaoferowane wybranym przez zarząd Kopeksu inwestorom wyłonionym w drodze oferty publicznej. Po rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego akcje z nowej emisji będą stanowić maksymalnie 9 proc. kapitału zakładowego Kopeksu.

- Nasze roszczenia nie mają żadnego związku z planowaną emisją akcji przez Kopex - zapewnia nettg.pl Grzegorz Morawiec. - Do tej pory czekaliśmy na podjęcie rozmów z zarządem Kopeksu. Uwzględniając harmonogram realizacji chińskiego kontraktu, w chwili obecnej nie widzimy już technicznej możliwości wykonania zlecenia - dodaje pełnomocnik Famuru.

Jednak termin wystąpienia Famuru z żądaniem odszkodowania wobec Kopexu jest albo zadziwiającym zbiegiem okoliczności, albo też działaniem celowym mającym uderzyć w konkurencyjną grupę.

Ministerstwo Skarbu Państwa 2 listopada rozpoczęło - oczekiwaną od dawna - procedurę sprzedaży 85 proc. kapitału zakładowego firmy Remag - producenta kombajnów chodnikowych. Termin składania ofert wstępnych na zakup udziałów w spółce upływa 22 grudnia 2009 r. Obie grupy wielokrotnie zgłaszały zainteresowanie przejęciem Remagu. Będą na to potrzebowały pieniędzy.

Tym bardziej, że jak wynika z informacji z MSP, prywatyzacja Remagu będzie prowadzona w trybie negocjacji. Ich przedmiotem będzie cena za nabywany pakiet akcji i przedstawiony przez oferenta program rozwoju firmy. Należy w nim uwzględnić m.in. zobowiązania do podwyższenia kapitału, a także inwestycyjne, w zakresie ochrony środowiska, zobowiązania dotyczące ochrony interesów pracowników oraz sposób zabezpieczenia wykonania tych zobowiązań.

Nie wiadomo kto kupi Remag, ale z planów - zapowiadanych jeszcze nie tak dawno - wspólnych starań o zlecenia na rynku chińskim czy indyjskim Kopeksu i Famuru pewnie nic nie wyjdzie. Skoro realizacja pierwszego kontraktu może zakończyć się w sądzie.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Wkrótce modernizacja katowickiego tunelu i kopuły na rondzie gen. Ziętka

Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach przystępuje do realizacji zadań związanych z modernizacją i remontem infrastruktury technicznej Tunelu Katowickiego oraz obiektu „Kopuła nad Rondem”. Prowadzone prace poprawią bezpieczeństwo użytkowników.

Enea: Polska będzie potrzebować kilkanaście mln ton węgla; Bogdanka może dać połowę

W perspektywie 10 lat Polska może potrzebować kilkanaście milionów ton węgla rocznie; połowę tego zapotrzebowania może zaspokoić Bogdanka - uważają przedstawiciele Enei, głównego akcjonariusza Bogdanki.