Chińska gospodarka wchodzi w kryzys?

fot: Krystian Krawczyk

Przebudowanie Chin napędzało popyt na stal...

fot: Krystian Krawczyk

Wzrost gospodarczy w Chinach zwolnił w drugim kwartale 2012 roku do 7,6 proc. PKB, co jest najniższym wskaźnikiem od ponad trzech lat - poinformował w piątek rząd w Pekinie. W pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku odnotowano wzrost o 8,1 proc. PKB.

W marcu jako cel na cały rok 2012 wyznaczono 7,5-procentowy wzrost PKB. Z kolei na lata 2011-2015 założono średni wzrost 7 proc. PKB rocznie. Według prognoz sektora prywatnego Chiny zapewne zrealizują cel na bieżący rok.

W 2009 roku, kiedy wzrost był najniższy, gospodarka urosła w pierwszym kwartale o 6,6 proc. PKB.

Według opublikowanych w piątek 13 lipca danych słabszy jest eksport, a także spada wartość wydatków konsumpcyjnych - i to mimo programów wsparcia, w tym dwukrotnych obniżek stóp procentowych od początku czerwca. Rząd pompuje pieniądze do gospodarki poprzez większe inwestycje w państwowym przemyśle i zwiększa wydatki m.in. na prace publiczne.

Rzecznik rządu Chin Sheng Laiyun oświadczył na konferencji prasowej, że wzrost o 7,6 proc. jest i tak osiągnięciem z powodu złożonej i trudnej sytuacji gospodarczej, w obliczu której stoją Chiny. - Obserwowaliśmy umiarkowany popyt w kraju, jak i za granicą - przekonywał.

Eksperci przewidują, że spowolnienie drugiej gospodarki świata może mieć globalne konsekwencje także dla USA, jak i pogrążonej w kryzysie zadłużenia Europy. Ponadto kurczące się zapotrzebowanie chińskiego rynku może mieć bardzo negatywny wpływ na azjatyckie gospodarki, które dostarczają komponenty na potrzeby chińskiego przemysłu, a także dla takich eksporterów ropy naftowej, rud żelaza i innych surowców jak Australia, Brazylia czy kraje afrykańskie.

Piątkowe dane nasilają obawy przed zmniejszeniem liczby miejsc pracy, a także tarciami politycznymi. Informacje o spowolnieniu pojawiły się w trudnym czasie dla Komunistycznej Partii Chin, przed planowaną zmianą u steru władz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.