Chińscy inwestorzy mogą wydać 40 mld USD w Europie

fot: ARC

Zakończony 22 grudnia pobyt był pierwszą od 14 lat wizytą polskiego prezydenta w Chinach

fot: ARC

Region Europy Środkowo-Wschodniej, a tym samym Polska może stać się jednym z ważnych miejsc inwestycji chińskiego kapitału w najbliższych latach. Już teraz chińscy przedsiębiorcy zainteresowani są zakupami w branży lotniczej, energetycznej i farmaceutycznej. Biorąc pod uwagę korzystny klimat polityczny między Polską a Chinami, w celu przyciągnięcia dalekowschodnich inwestorów polscy przedsiębiorcy powinni już w tym momencie jak najaktywniej promować swoje projekty inwestycyjne w Chinach - oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte w raporcie, który dotarł do redakcji portalu górniczego nettg.pl.

Wartość światowego rynku fuzji i przejęć w latach 2007 - 2011 zmniejszała się średnio o 10 proc. rocznie. W tym samym okresie aktywność chińskich inwestorów, pomimo kryzysu w strefie euro i załamania gospodarczego rosła średnio, w ujęciu wartościowym, o 10 proc. rocznie (dane podane przez "Mergermarket"). Zasadniczo zatem chińskie inwestycje oparły się negatywnemu ogólnoświatowemu trendowi spadkowemu.

Jednocześnie należy podkreślić, że nastąpiła zwiększona aktywność chińskich inwestorów za granicą. Średnio rocznie zagraniczne inwestycje chińskie rosły w latach 2007 - 2011 o 12 proc. Zainteresowaniem chińskich przedsiębiorców cieszy się przede wszystkim branża energetyczna i zasobów naturalnych, która odpowiada za 70 proc. wartości wszystkich inwestycji za granicą. Na kolejnych miejscach znajdują się branża usług finansowych (11 proc.) oraz przemysł wytwórczy (10 proc.).

Potencjał i apetyt inwestycyjny chińskich przedsiębiorców rośnie w szybszym tempie niż średnia globalna. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się kontynent europejski, a zwłaszcza część środkowo-wschodnia, która w ostatnim okresie (2010-Q1 2012) odpowiadała za 8,2 proc. wartości chińskich inwestycji w Europie. Biorąc pod uwagę obecne tendencje w najbliższych latach można spodziewać się zwiększonej aktywności chińskich inwestorów w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

- Model inwestycyjny chińskich przedsiębiorców zakłada najpierw akwizycje w sektorze energetycznym i zasobów naturalnych, które najczęściej są po prostu przejęciem istniejących zasobów. Następnie inwestorzy poszukują możliwości pozyskania firm z branży infrastrukturalnej, z sektora wytwórczego i produkcyjnego, co jest naturalnym krokiem potwierdzającym ich obecność na rynku. W trzecim etapie następują inwestycje w instytucje finansowe, które są niezbędne do pozyskania dalszego kapitału na rozwój. W tym momencie mamy już podstawy do dalszych inwestycji w branżę dóbr konsumenckich, oraz transportową, a w dalszej kolejności w TMT i branżę farmaceutyczną. Naszym zdaniem Polska znajduje się obecnie pomiędzy fazą pierwszą a drugą, jednak otwarcie przez Bank of China oddziału w Warszawie w kwietniu tego roku może już świadczyć o wejściu w fazę trzecią - mówi Lawrence Chia, partner zarządzający Global Chinese Services Group w Deloitte.

Europa Środkowo-Wschodnia jest perspektywicznym rynkiem, ale w tej chwili chińscy inwestorzy dopiero go rozpoznają. Oznacza to, że otwierają się szerokie możliwości dla polskich przedsiębiorców, którzy mają szansę przyciągnąć znaczący kapitał do naszego kraju. W ostatnich latach liczba chińskich firm obecnych w Polsce wzrosła znacząco. Wynika to przede wszystkim z niskich, w porównaniu z Europą Zachodnią, kosztów pracy w naszym kraju, stabilnego wzrostu gospodarczego oraz możliwości pozyskania dofinansowania z funduszy europejskich. Chińscy inwestorzy cenią sobie także strategiczne położenie Polski w centrum kontynentu, rosnącą klasę średnią oraz dostęp do wykształconych specjalistów.

- Bardzo istotnym czynnikiem powodującym zainteresowanie chińskich inwestorów, są specjalne strefy ekonomiczne, które z powodzeniem działają w Państwie Środka od wielu lat i są przez Chińczyków bardzo pozytywnie kojarzone - podkreśla Tomasz Konik, partner w Deloitte, lider China Services Group w Polsce.

Nie można jednak zapominać o wątpliwościach podnoszonych przez zagranicznych inwestorów, którzy obawiają się, że kryzys w strefie euro może negatywnie wpłynąć także na polską gospodarkę. Przeszkodą jest także złożony system prawny w naszym kraju.

- Rosnąca zainteresowanie chińskich przedsiębiorców inwestycjami w Europie to bardzo dobra wiadomość dla polskich firm, które szukają możliwości pozyskania dodatkowego kapitału. Tym bardziej, że za granicą Chińczycy przede wszystkim chcą inwestować w już istniejące przedsiębiorstwa, a nie budować biznes od podstaw. Należy pamiętać, że współpraca z Chinami musi być oparta na długoterminowej strategii, rozpisanej na kilka lat - podkreśla Konik.

Obecnie chińscy inwestorzy wykazują największe zainteresowanie inwestowaniem w branżę produkcyjną, lotniczą, energetyczną oraz chemiczną. Nie wyklucza to oczywiście możliwych inwestycji w inne obszary. Budując relacje z przedsiębiorcami z Państwa Środka wskazana jest daleko idąca cierpliwość w rozmowach negocjacyjnych. Już teraz w Polsce jest szereg przykładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.

Broda na szychcie? Uważaj, to może cię słono kosztować

Nawet dobra maska może nie chronić tak, jak powinna, jeśli nie przylega szczelnie do twarzy. Problemem może być zarost, który tworzy drobne nieszczelności i osłabia ochronę przed zanieczyszczeniami powietrza. Przypadający 19 października Dzień bez Brody to dobry moment, by przypomnieć, że w niektórych zawodach zarost ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa - informuje Centralny Instytut Ochrony Pracy-PIB.

Balczun: Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm

Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm - powiedział w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Poinformował też, że powołał zespół, który ma wspierać udział krajowych firm w kluczowych przetargach poprzez wypracowanie odpowiednich instrumentów finansowych.