Chilijski rząd rozważa budowę tunelu by dać Boliwii dostęp do morza

Rząd Chile rozważy budowę tunelu, który dałby sąsiedniej Boliwii dostęp do morza - poinformował w poniedziałek podczas konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Chile, Mariano Fernandez.

Boliwia domaga się dostępu do Pacyfiku od 130 lat, odkąd w wojnie z Chile straciła znaczne terytoria.

Trzej znani chilijscy architekci - Fernando Castello, Himberto Elisah i Carlos Martner przewidują możliwość zbudowania tunelu długości 150 km, który przebiegałby przez północne terytoria Chile, pod granicą z Peru i prowadził do sztucznej wyspy na Pacyfiku.

- Ten rząd jest otwarty na wszystkie sugestie i wszystkie pomysły, które mogłyby oznaczać postęp w integracji Ameryki Łacińskiej - powiedział Fernandez.

Po wojnie z Chile, zwanej wojną o Pacyfik, lub wojną o saletrę (1879-83), Boliwia straciła na rzecz Chile około 400 km wybrzeża Pacyfiku oraz ziemie bogate w surowce mineralne.

Boliwia jest najbiedniejszym krajem Ameryki Łacińskiej; strata tych terytoriów była fatalnym ciosem dla jej gospodarki. Konstytucja kraju głosi, że suwerenny dostęp do morza jest \"stałym celem Państwa\".

Chile i Boliwia nie mają oficjalnych stosunków dyplomatycznych, ale kwestia dostępu do Pacyfiku jest przedmiotem regularnych obrad komisji dwustronnej reprezentującej rządy, których relacje układają się \"raczej dobrze\" - pisze agencja AFP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.