Chilijski górnik na mecie tokijskiego maratonu

Edison pena gornik chile dailyupdatenews com

fot: dailyuptadenews.com

Edison Pena w Tokio poprawił swój dotychczasowy rekord o ponad 30 minut

fot: dailyuptadenews.com

Edison Pena, jeden z 33 górników uratowanych z chilijskiej kopalni San Jose, wczoraj (27 lutego) znalazł się w gronie biegaczy, którym udało się dotrzeć do mety tokijskiego maratonu – poinformowały zagraniczne agencje.

 

35-latek ponad dystans 42 km 195 m przebiegł w czasie 5:08:19. Tym sposobem o ponad 30 minut poprawił swój najlepszy życiowy rezultat, który uzyskał w słynnym maratonie nowojorskim w listopadzie ubiegłego roku.

 

Edison Pena w czasie gdy przez 69 dni był uwięziony pod ziemią dbał o swoją kondycję i codziennie uprawiał jogging. To był jego sposób na przetrwanie ciężkich chwil i utrzymanie odpowiedniej formy fizycznej. O fakcie tym dowiedzieli się organizatorzy maratonu nowojorskiego i zaprosili go do udziału w najsłynniejszym maratonie.

 

Chilijczyk nie powiedział ostatniego słowa i rozważa kolejne starty na dystansie maratońskim.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno wokół Turowa - mamy wyjaśnienia w tej sprawie

Zdaniem niektórych hydrologów, dalsze pogłębianie turowskiej odkrywki będzie oznaczać ciągły drenaż wód podziemnych. Jedyną radą – jak dodają – jest powstrzymanie tego procesu szybszym odejściem od eksploatacji węgla i rozpoczęciem rekultywacji.

Maleje wydobycie węgla z zastosowaniem podsadzki

Od szeregu lat kopalnie węgla kamiennego prowadzą doszczelnianie zrobów zawałowych mieszaninami wodno-pyłowymi. Jest ono realizowane głównie w ramach profilaktyki przeciwpożarowe.

Węgiel wraca do łask. PGG zwiększa wydobycie i redukuje dotacje

Przedstawiciele zarządu Polskiej Grupy Górniczej uczestniczyli w debatach Future Mining Forum & Expo, które odbyło się w dniach 9-11 września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

O górnictwie coraz częściej wypowiadają się ludzie, którzy kopalnie widzieli w internecie

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu wydarzeń z górnictwem w tle. Najważniejszym były podobno Targi Future Mining w katowickim Centrum Kongresowym. I właściwie na tym można skończyć. Z ciekawości pojechałem, choć byłem pełen obaw, jak tam będzie przy obecnej mizerii górnictwa węglowego. I cóż, organizacja sprawna, bardzo profesjonalna. Wśród zwiedzających spotkałem wielu znajomych, którzy byli jednak zawiedzeni niewielką ekspozycją z udziałem niewielu firm. Podobnie jak mnie, wielu znajomym impreza kojarzyła się w części ekspozycyjnej ze stypą…