Chile: zapraszają do siebie nie tylko górniczy biznes

1353665980 wjazd do kopalni

fot: ARC/CBGiDP

Górnictwo w Chile zapłaciło w 2013 r. 5,5 mld USD tytułem podatków

fot: ARC/CBGiDP

Po tym jak w kopalnie miedzi w Chile zainwestowało KGHM, władze tego kraju chcą ściągnąć do siebie kolejne firmy z Polski. W czwartek (3 października) w Warszawie przedstawiciele chilijskiej agencji promocji inwestycji zagranicznych zapraszali do Santiago naszych przedsiębiorców.

Budowana przez KGHM w na pustyni w północnym Chile kopalnia miedzi jest największą inwestycją zagraniczną z Polski w ostatnim dwudziestoleciu. Szacowane całkowite nakłady inwestycyjne na uruchomienie projektu mają wynieść około 3,9 mld dol.

- To otwiera możliwość nowych inwestycji polskich w Chile, w szczególności, jeśli chodzi o sektor wydobywczy - mówił podczas spotkania z przedsiębiorcami z obu krajów ambasador Chile w Polsce Jose Manuel Silva.

Chile jest regionem skupiającym największych producentów miedzi na świecie, w kraju tym jest też najwięcej zasobów tego surowca w skali globu - 27,5 proc. Właśnie sektor wydobywczy przyciąga większość, bo ok. 80 proc., inwestycji do tego kraju.

Chilijczycy w styczniu przyszłego roku chcą zorganizować międzynarodowe forum inwestycji, na które chcą ściągnąć 150 potencjalnych inwestorów. Dyrektor chilijskiego Departamentu Promocji Inwestycji Zagranicznych Jose Andres Herrera przekonywał, że udział w takim wydarzeniu pomoże firmom podjąć decyzję ws. inwestycji w jego kraju.

Jak poinformował projekty inwestycyjne w najbliższych latach w sektorze wydobywczym szacowane są na 112 mld dol. Tylko w 2012 r. sektor wydobywczy w Chile wydał na inwestycje 21 mld dol. W 2012 r. w Chile wydobyto 5,9 mln ton miedzi, ale celem jest wydobycie na poziomie 8 mln ton.

Herrera zaznaczył, że poza sektorem wydobywczym w Chile będą się też rozwijać inwestycje w energetykę. Zwracał uwagę, że rocznie zapotrzebowanie na energię elektryczną rośnie w jego kraju na poziomie 6-7 proc. "Będziemy potrzebowali 8 tys. dodatkowych MW i tutaj również istnieje ogromna możliwość inwestycji" - podkreślał. Z kolei jeśli chodzi o infrastrukturę, to chilijski rząd będzie do 2014 r. zlecał projekty o łącznej wartości 4,5 mld dol.

- Portfel możliwości inwestycyjnych obejmuje produkcję, infrastrukturę, turystykę biotechnologię, technologię informacyjną oraz usługi finansowe - wyliczał.

Jak podkreślał, jego kraj plasuje się na 37 miejscu w rankingu Doing Business oraz na 7. miejscu w indeksie wolności gospodarczej. Podkreślał, że z badań wynika, że aby kooperować z chilijskimi firmami należy być obecnym w tym kraju. Jak tłumaczył, m.in. właśnie dlatego w Chile tak słabo rozwija się chiński biznes, bo nie jest on gotowy do przenoszenia się do Ameryki Południowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.