Chemia odczuje efekty cen uprawnień do emisji CO2

Przedstawiciele polskich firm chemicznych szacują, że przy założeniu ceny uprawnień do emisji CO2 na poziomie ok. 30 euro za tonę, koszty produkcji branży wzrosną o ok. 20 proc.

Podpisali oni dokument, w którym wystąpili z wnioskiem o uelastycznienie polityki akcyzowej państwa i przyznanie długich okresów przejściowych na dostosowanie technologii do nowych warunków.

"Z analizy skutków wprowadzenia EU ETS III (europejski system handlu emisjami - PAP) dla polskiego przemysłu chemicznego wynika, że wzrost kosztów produkcji wyniesie ok. 20 proc., przy założeniu ceny uprawnień ok. 30 euro za tonę CO2, a wartość ta nie uwzględnia jeszcze wzrostu cen energii elektrycznej wynikającego z innych czynników. Wyższe koszty przełożą się na cenę produktu końcowego, niekonkurencyjną nie tylko w stosunku do producentów spoza EU-27, ale także z obszaru Unii Europejskiej" - napisano w oświadczeniu.

Przedstawiciele branży zasygnalizowali potrzebę zniesienia akcyzy za energię elektryczną dla procesu elektrolizy oraz przyjęcie minimalnej stawki akcyzy za energię elektryczną dla branży chemicznej, jako przemysłu energochłonnego i zagrożonego wyjściem z UE. Domagają się też zdefiniowania m.in. pojęcia zużycia gazu ziemnego i węgla do celów innych niż opałowe, co miałoby umożliwić całkowite zniesienie akcyzy dla tych surowców przy wdrażaniu znowelizowanej ustawy o akcyzie.

W dokumencie podpisanym przez przedstawicieli zarządów Polic, Puław, Ciechu, ZAK-u, Tarnowa, Anwilu, Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego i SITPChem, wskazali, że Komisja Europejska powinna uwzględnić odmienność energetyczną Polski i przyznać długie okresy przejściowe "na dostosowanie nowoczesnych technologicznie instalacji chemicznych, które wykorzystują energię produkowaną z węgla".

Kraje UE mają do 30 września dostarczyć Komisji Europejskiej dane dotyczące instalacji przemysłowych na swoim terenie. Na ich podstawie Komisja wyliczy w 2012 r. przydziały darmowych pozwoleń dla poszczególnych instalacji do 2020 r.

Obliczaniu benchmarków dla całej Unii Europejskiej, a nie poszczególnych krajów, w oparciu o najbardziej przyjazne środowisku technologie w krajach rozwiniętych, sprzeciwiali się polscy europosłowie. Uważali, że polskie firmy będą musiały kupić więcej uprawnień na aukcjach ze względu na przewagę w Polsce starych i wysokoemisyjnych technologii węglowych. Ich zdaniem, nowe przepisy uderzą przede wszystkim w przemysł papierniczy, chemiczny, cementowy i ciepłownictwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.