Chęć zalegalizowania produkcji alkoholi w gospodarstwach rolnych napotyka na wiele barier

fot: Krystian Krawczyk

Polacy bardzo często wyjeżdżając za granicę, kupują lokalne alkohole, jak: śliwowicę, wiśniówkę, palinkę itp., a nawet bardziej egzotyczne trunki, jak np. żmijówki

fot: Krystian Krawczyk

Będę dążył do zalegalizowania produkcji w Polsce okowit, nalewek i destylatów, tak jak to ma miejsce w innych krajach - powiedział PAP minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że chodzi o produkcję wysokiej jakości alkoholu na niewielką skalę.

Jak mówił, w Polsce chęć zalegalizowania produkcji alkoholi w gospodarstwach rolnych napotyka na wiele barier. M.in. wysuwane są zarzuty, że bez kontroli będzie to promowanie bimbrownictwa, "trucie ludzi paskudztwem", ale także padają argumenty, że jest to produkt akcyzowany, który dostarcza państwu dochodów na realizację m.in. celów społecznych. Najcięższe zarzuty wysuwają organizacje zwalczające alkoholizm, o tym, że taka produkcja będzie "rozpijaniem społeczeństwa i promowaniem alkoholizmu w Polsce".

- Ja się z tym nie zgadzam - powiedział Ardanowski. Skoro doświadczenia Austrii, Słowacji, Węgier czy krajów bałkańskich są "jednoznacznie pozytywne", a Polacy bardzo często, wyjeżdżając za granicę kupują tego rodzaju alkohole, jak: śliwowicę, wiśniówkę, palinkę itp., "to dlaczego w Polsce udajemy, tolerując nielegalną produkcję, że państwo nad tym panuje, że zalegalizowanie tego będzie czymś złym" - zastanawiał się minister. Zaznaczył, że alkohol jest elementem kultury w Europie i ważnym produktem handlowym i to także trzeba zauważać.

Wyjaśnił, że nie chodzi o to, by zezwolić na produkcję "w piwnicach", bo ona nie daje odpowiedniej gwarancji jakości i bezpieczeństwa, ale o przetwarzanie produktów wytwarzanych w gospodarstwie w niedużych gorzelniach pod pełną kontrolą, przy zastosowaniu nowoczesnej aparatury, dającej gwarancje jakości produktu. Mogłoby to wyglądać tak, że rolnik przygotowuje zacier i umieszcza go w plombowanych beczkach, następnie byłby on przerabiany w gorzelni. - Na pewno nie będzie to produkcja w każdym gospodarstwie - dodał.

Na razie być może takich małych destylarni nie ma, ale jeżeli rynek się otworzy, to one powstaną i nie tylko w Łącku (gdzie produkowana jest lokalna śliwowica - PAP) - argumentował szef resortu rolnictwa.

- Nie obawiam się zarzutów, że jest to rozpijanie społeczeństwa, bo w ten sposób wyprodukowany alkohol, który będzie ekskluzywny i elitarny, z konieczności będzie musiał być drogi, a więc osoba uzależniona od alkoholu jego nie kupi - powiedział Ardanowski. Jego zdaniem, w walce z alkoholizmem raczej trzeba zastanowić się nad sprzedażą taniego wina owocowego czy nad ulgami do piwa, które nie mają żadnego uzasadnienia w kulturowym charakterze tego napoju i jego jakości.

Ardanowski poinformował PAP, że gdyby produkcja nalewek, okowit czy destylatów została zalegalizowana, to możliwe jest zwolnienie producentów z połowy akcyzy i w tym kierunku prowadzone są rozmowy z ministrem finansów.

- Jak się uda, to do wyborów to zrobimy, a jak nie to - po wyborach, ale tematu nie odpuścimy" - zadeklarował minister. Podkreślił, że od trzech lat próbuje tę sprawę rozwiązać, "ale tych kroków już zostało wykonane tyle, że jesteśmy już absolutnie na ostatniej prostej, do mety może zostało 50 metrów i nie jest to bieg na 100 metrów, tylko na 3 kilometry - zaznaczył Ardanowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.