Chcą zagospodarować złoże po Krupińskim

fot: Jacek Madeja/ARC

Choć procesy likwidacyjne są zaawansowane, infrastruktura dawnej kopalni nadal mogłaby być wykorzystana przy wydobyciu węgla, gdyby doszło do jego wznowienia w tym rejonie

fot: Jacek Madeja/ARC

Jedna ze spółek wykazała zainteresowanie złożem węgla położonym w okolicy zamkniętej ponad 3,5 roku temu kopalni Krupiński w Suszcu i prowadzi obecnie rozpoznanie w tej sprawie - potwierdziła w środę Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK), do której należy majątek likwidowanego zakładu.

Jak wynika z informacji SRK, choć procesy likwidacyjne są zaawansowane, infrastruktura dawnej kopalni nadal mogłaby być wykorzystana przy wydobyciu węgla, gdyby doszło do jego wznowienia w tym rejonie. Główny szyb kopalni jest już gotowy do zasypania, ale dwa pozostałe są w pełni zdatne do użytku.

- Szyb pierwszy, skipowy, którym wywożony był urobek, został już wyzbrojony. Chodniki są otamowane, a szyb jest gotowy do zasypania. Nie istnieje już zakład przeróbczy. Likwidowane są kolejne obiekty na powierzchni. Natomiast pozostałe dwa szyby przeznaczone do transportu materiałów i ludzi oraz pełniące funkcję wentylacyjną są w pełni zdatne do użytku - poinformował w środę rzecznik SRK Wojciech Jaros.

O możliwość sprzedaży majątku dawnej kopalni Krupiński inwestorowi z niemieckim kapitałem zapytał we wtorkowym liście do Ministerstwa Aktywów Państwowych związek zawodowy Sierpień'80.

Odnosząc się do tego wystąpienia biuro prasowe MAP podało, że ewentualna sprzedaż wybranej infrastruktury dawnej kopalni inwestorowi miałaby na celu eksploatację nowych złóż węgla koksowego, a nie reaktywację tego zakładu.

- Ewentualny zakup infrastruktury KWK Krupiński miałby na celu rozpoczęcie eksploatacji w nowych złożach węgla koksowego, nie ma zatem mowy o ponownym uruchomieniu wydobycia w kopalni Krupiński. Mowa jest wyłącznie o wykorzystaniu wybranych elementów infrastruktury tej kopalni.

Obecnie jeden z inwestorów prowadzi analizę opłacalności ekonomicznej tego przedsięwzięcia - podało we wtorek Ministerstwo, nie zdradzając nazwy potencjalnego inwestora.

O szczegółach rozmów z potencjalnym inwestorem nie informuje również Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która przejęła przeznaczoną do likwidacji infrastrukturę kopalni i prowadzi tam prace likwidacyjne. Przedstawiciele firmy potwierdzają fakt zainteresowania złożami położonymi na terenie górniczym Krupińskiego.

- Potwierdzamy, że jedna ze spółek wykazała zainteresowanie złożem położonym w okolicy kopalni Krupiński i prowadzi rozpoznanie. Jako SRK udzielamy jej informacji, ułatwiamy zapoznawanie się z pozostałą infrastrukturą kopalni. Natomiast kwestie dotyczące opłacalności przedsięwzięcia są po stronie tej spółki i nas nie dotyczą. Nie jesteśmy w tej sprawie konsultantem ani nie znamy zamiarów tej spółki i do tej pory nie rozmawialiśmy o ewentualnych konkretnych ustaleniach - poinformował rzecznik SRK.

W końcu marca 2017 r. JSW przekazała kopalnię Krupiński, uznaną za trwale nierentowną, do SRK w celu likwidacji. Sprzeciwiali się temu związkowcy, ale też samorządowcy z Suszca i okolicznych miejscowości, którzy wskazywali, że Krupiński ma bogate złoża poszukiwanego na rynku węgla koksowego i przy odpowiednich inwestycjach oraz zarządzaniu ma perspektywę opłacalnego funkcjonowania przez kilkadziesiąt lat.

O reaktywację kopalni zabiegała śląsko-dąbrowska Solidarność, a zainteresowanie kopalnią zadeklarowała brytyjska spółka Tamar Resources. Szefowie ówczesnego resortu energii oceniali jednak jej ofertę jako niepopartą stosownymi dokumentami i zabezpieczeniami finansowymi.

Infrastrukturą kopalni interesowała się także niemiecka spółka HMS Bergbau, która chciała korzystać z niej przy eksploatacji złóż węgla w pobliskim Orzeszu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A.