Chcą rozmawiać o cenie węgla deputatowego. „Tak dalej nie może być”

fot: Maciej Dorosiński

Pilnym problemem do rozwiązania, na który wskazuje Bogusław Hutek, jest wciąż formuła funkcjonowania spółek górniczych i energetycznych

fot: Maciej Dorosiński

Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” z Polskiej Grupy Górniczej chcą pilnego spotkania z zarządem spółki w sprawie cen węgla deputatowego. - Tak dalej nie może być. Obecne ceny nijak mają się do tego, co dzieje na rynku – argumentuje Bogusław Hutek, przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” w PGG.

„Zakładowa Organizacja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność” Polskiej Grupy Górniczej zwraca się o zwołanie pilnego spotkania z Zarządem Polskiej Grupy Górniczej w temacie cen węgla deputatowego w związku z zaistniałą sytuacją na rynku węgla” - czytamy w piśmie, które w czwartek, 19 maja, zostało wysłane do prezesa PGG Tomasza Rogali.

Deputat to część wynagrodzenia dostarczana w naturze – w przypadku górników jest to węgiel. Górnikom przysługuje deputat węglowy w wymiarze rocznym 8 ton. Górnicy zamiast węgla mogą również pobierać deputat w postaci ekwiwalentu pieniężnego.

Jak poinformowali przedstawiciele PGG - „ekwiwalent pieniężny za 1 tonę deputatu węglowego ustala się na dany rok w wysokości średniej arytmetycznej ceny węgla dla grupy sortymentów Orzech obowiązującej w dniu 1 stycznia danego roku, za który deputat węglowy przysługuje, z cennika sprzedaży gotówkowej w wariancie drogowym (bez podatku akcyzowego), z uwzględnieniem obowiązującej stawki podatku VAT”. W tym roku wysokość deputatu węglowego dla pracowników PGG wynosi 765,55 zł za 1 tonę.

Wypłata w ekwiwalencie pieniężnym może się odbywać w następujących wariantach: miesięcznie (1/12 przysługującej kwoty), jednorazowo (wypłata 30 listopada) oraz w dwóch ratach (wypłata 30 czerwca i 30 listopada).

- Wszyscy widzą, co się dzieje na rynku. Ceny węgla gwałtownie rosną i w składach węgla przekraczają już nawet 2 tys. zł. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że do takiej wysokości cen węgla deputatowego nie można podnieść, ale biorąc pod uwagę sytuację rynkową, powinna ona być na pewno wyższa. Zamiast przelicznika opartego na węglu orzech mogłaby to być np. cena, za jaką sprzedajemy ekogroszki. Chcemy rozpocząć rozmowy na ten temat i zastanowić się, jak to zmienić – argumentuje w rozmowie z portalem netTG.pl Bogusław Hutek.

Oprócz tego w czwartek na ręce prezesa PGG trafiło kolejne pismo, które również dotyczy wypłaty deputatu .

„W związku z nowelizacją Polskiego Ładu Zakładowa Organizacja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność” Polskiej Grupy Górniczej zwraca się o umożliwienie przesunięcia wypłaty części węgla deputatowego na 10 lipca tym pracownikom Polskiej Grupy Górniczej, którym świadczenie ma zostać wypłacone 30 czerwca. Wnosimy również, by wypłata była na osobnym pasku” - czytamy w piśmie.

- Gdyby te pieniądze zostały wypłacone 30 czerwca, to część osób znów mogłaby na tym stracić, bo oprócz 17 proc. podatku objęłaby ich również ulga dla klasy średniej. Przesuwając tę wypłatę na lipiec, kiedy mają już wejść zmiany w Polskim Ładzie, chcemy ich przed tym uchronić – wskazał Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.