CEZ wszczyna arbitraż w sprawie projektu Gacko w Bośni i Hercegowinie

Cez logo

fot: ARC

fot: ARC

Notowany na giełdzie warszawskiej czeski koncern energetyczny CEZ złożył wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego w związku z bośniackim projektem Gacko z powodu, jak określiła spółka, długotrwałego niedopełniania obowiązków umownych partnerów w Republice Serbskiej oraz w Bośni i Hercegowinie.

- Spółka ČEZ złożyła wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego w związku z projektem Gacko, z powodu długotrwałego niedopełniania obowiązków umownych partnerów w Republice Serbskiej oraz w Bośni i Hercegowinie. Wysokości sumy, jak również innych szczegółów, spółka ČEZ w trakcie postępowania nie będzie komentowała - głosi komunikat.

Na początku tego roku media spekulowały, że CEZ może sprzedać posiadane 51proc. w spółce joint-venture Nove Elektrarne RS, założonej w 2007 r. z serbską spółką energetyczną ERS do realizacji projektów energetycznych.

Informując o planach dotyczących projektu Gacko w końcu 2006 r., CEZ zapowiadał, że obaj partnerzy zainwestują wspólnie ok. 1,5 mld euro w budowę nowej elektrowni węglowej o mocy 600-700 MW i rozwój przyległej kopalni węgla oraz w rewitalizację istniejącej elektrowni Gacko o mocy 300 MW.

Grupa energetyczna CEZ podtrzymała ostatnio prognozę osiągnięcia w 2009 roku zysku netto w wysokości 50,2 mld CZK. W środę spółka podała, że zysk netto w I kw. br. wzrósł o 9 proc. r/r (o 1,5 mld CZK), osiągając 17,2 mld CZK.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.