Certyfikat TÜV dla Parku Wiatrowego Suwałki

Turbina wieza ARC

fot: ARC

Pierwsza linia do produkcji wież do elektrowni wiatrowych w Stoczni Gdańsk ma ruszyć już w październiku

fot: ARC

Odnawialna energia z - należącego do RWE - Parku Wiatrowego Suwałki została potwierdzona certyfikatem OZE - dowiedział się portal nettg.pl z informacji Karoliny Tyniec-Margańskiej, rzecznika prasowego RWE.

Certyfikat, wystawiony przez niezależną, międzynarodową organizację certyfikującą TÜV Rheinland Polska, potwierdza, że Park Wiatrowy Suwałki spełnia standardy odnawialnego źródła energii, wymagane w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie promowania stosowania energii OZE i ustawie Prawo Energetyczne.

Klienci biznesowi RWE Polska mogą już kupić energię odnawialną z Parku Wiatrowego Suwałki. Certyfikat daje im gwarancję, że energia pochodzi z odnawialnego źródła. Dodatkowo klienci mogą sami określić, jaki procent zużywanej przez nich energii będzie ,,zielony".

Produkt ,,Energia z wiatraków", to pod względem ceny unikalna oferta na rynku. Zazwyczaj za energię odnawialną klienci muszą płacić prawie podwójną cenę w stosunku do energii konwencjonalnej. Natomiast RWE oferuje zieloną energię w cenie zbliżonej do energii z węgla - mówi Janusz Moroz, członek zarządu RWE Polska.

Park Wiatrowy Suwałki z osiemnastoma turbinami wytwarza energię elektryczną dla blisko 40 tys. gospodarstw domowych. Inwestycja RWE została oddana do użytku w 2009 roku, przyczyniając się do uniknięcia emisji dwutlenku węgla na poziomie 80 tys. ton rocznie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.