Ceny węgla poniżej 50 USD/t to olbrzymie zagrożenie dla kopalń

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zygmunt Łukaszczyk zaproponował, by szukając możliwości zmniejszenia obciążeń fiskalnych nałożonych na górnictwo i koksownictwo wykorzystać możliwości unijnej Dyrektywy Energetycznej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przyszły rok będzie decydujący dla branży górniczej w Polsce - uważa prezes Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) Zygmunt Łukaszczyk. Według niego, jeżeli ceny węgla na światowych rynkach spadną poniżej 50 dolarów za tonę, funkcjonowanie kopalń będzie zagrożone.

O kondycję KHW prezes był pytany podczas piątkowej (11 września) uroczystości otwarcia stacji odmetanowania w kopalni Wujek. Łukaszczyk przypomniał, że na sytuację KHW i innych spółek węglowych bardzo źle wpływają niskie ceny węgla.

- Ten rok mamy za sobą, węgiel jest zakontraktowany. Problemem będzie rok przyszły z punktu widzenia prognozowanych cen. Te ceny w przyszłym roku, według prognoz, nie ruszą. Jeżeli się ustabilizują to i tak będzie dobrze, natomiast jeżeli spadłyby poniżej 50 dolarów w ARA (terminali Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia - PAP) dzisiaj widzę to w kategoriach olbrzymich zagrożeń do funkcjonowania kopalń - powiedział Łukaszczyk.

Obecnie ceny węgla w ARA nieznacznie przekraczają 50 dolarów za tonę, podczas gdy np. w 2011 r. średnia cena tego surowca wynosiła ponad 120 dolarów za tonę.

Łukaszczyk podkreślił, że KHW utrzymuje płynność finansową i w spółce "bardzo konsekwentnie" realizowany jest program naprawczy, który został zaakceptowany przez związki zawodowe i właściciela. Ale - jak zaznaczył - program "sam się nie zrealizuje".

- W tym miesiącu w ramach programu mamy zrównać koszty z przychodami, doprowadzić do finału sprzedaż aktywów i dokonać zmniejszenia załogi poprzez dokończenie przekazywania ruchu Boże Dary (który w ubiegłym roku przyniósł spółce 212 mln zł strat na sprzedaży węgla - PAP) do Spółki Restrukturyzacji Kopalń - wyliczał.

Kluczowym elementem programu naprawczego jest sprzedaż przez spółkę Zakładów Energetyki Cieplnej Katowice. W ubiegłym tygodniu Katowicki Holding Węglowy oraz DK Energy Polska, spółka należąca do Grupy EDF, podpisały umowę sprzedaży i nabycia 100 proc. akcji ZEC Katowice.

Warunkiem sfinalizowania transakcji jest uzyskanie zgody walnego zgromadzenia KHW SA na zbycie akcji oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na nabycie ZEC Katowice SA przez kupującego. Sprawa powinna być sfinalizowana na przełomie września i października. Prezes - nie ujawniając kwoty transakcji - zaznaczył, że środki te trafią na inwestycje, które w przyszłości dadzą firmie zyski.

Łukaszczyk podkreślił, że górnictwo musi wdrażać nowe technologie. KHW wydaje na inwestycje każdego roku ok. 400 mln zł. Jest to konieczne do utrzymywania i rozwijania działalności. Uruchomienie ściany wydobywczej to koszt nawet prawie 100 mln zł - zaznaczył. Otwarta w piątek stacja odmetanowania kosztowała prawie 6 mln zł.

Prezes przypomniał, że w pierwszych siedmiu miesiącach roku zatrudnienie w spółce zmniejszyło się o prawie 10 proc. przy zachowaniu poziomu produkcji na dotychczasowym poziomie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.