Ropa naftowa na giełdzie paliw w Nowym Jorku tanieje czwarty dzień z rzędu, notując najdłuższy nieprzerwany spadek w ciągu ostatnich siedmiu tygodni.
Dzieje się tak w reakcji na obawy, że ożywienie gospodarcze w USA i Chinach będzie powolne i popyt ze strony tych dwóch największych na świecie konsumentów ropy ulegnie ograniczeniu - podają maklerzy. Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na sierpień, zniżkuje rano czasu europejskiego na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku o 1,00 USD, czyli 1,3 proc., do 74,63 USD.
- Nastroje na rynku są wciąż negatywne, brakuje siły - mówi Ken Hagesawa z Newedge Group w Tokyo.
- Giełda jest bardzo słaba i to przyczynia się do spadków cen ropy - dodaje.
Cena ropy podczas poprzedniej sesji spadała 0,4 proc. w reakcji na słabe dane z USA dotyczące pensji w sektorze prywatnym oraz informację o niespodziewanym tygodniowym wzroście zapasów paliw.
Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu o 2 mln baryłek, czyli o 0,5 proc., do 363,1 mln baryłek - poinformował w środę amerykański Departament Energii (DoE).
Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się spadku zapasów o 1 mln baryłek.
Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 2,46 mln baryłek, czyli o 1,6 proc., do 159,38 mln baryłek - podał DoE.
DoE podał też, że zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 537 tys. baryłek, czyli o 0,2 proc., do 218,11 mln baryłek.
Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej
Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.