Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.34 PLN (+1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.30 PLN (-0.25%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.47 PLN (+0.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.21 PLN (+2.13%)

Enea S.A.

21.12 PLN (+2.33%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 068.65 USD (-0.59%)

Srebro

81.15 USD (-3.85%)

Ropa naftowa

101.01 USD (-0.64%)

Gaz ziemny

3.14 USD (-3.24%)

Miedź

5.79 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.34 PLN (+1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.30 PLN (-0.25%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.47 PLN (+0.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.21 PLN (+2.13%)

Enea S.A.

21.12 PLN (+2.33%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 068.65 USD (-0.59%)

Srebro

81.15 USD (-3.85%)

Ropa naftowa

101.01 USD (-0.64%)

Gaz ziemny

3.14 USD (-3.24%)

Miedź

5.79 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Ceny ropy będą wahać się w szerokim przedziale

Adam czyzewski orlen eec

fot: Europejski Kongres Gospodarczy

"W horyzoncie najbliższych 5 lat zamiast wzrostowego trendu cen ropy czekają nas fluktuacje cen w dość szerokim przedziale, np. 40-65 dol. za baryłkę" - przewiduje główny ekonomista Orlenu Adam Czyżewski

fot: Europejski Kongres Gospodarczy

W horyzoncie pięciu lat możliwe są wahania cen ropy w szerokim przedziale, ok. 40-65 USD za baryłkę. Założone w strategii PKN Orlen 55 USD za baryłkę w latach 2017-2018 wpisuje się w ten scenariusz - informuje na swoim blogu Adam Czyżewski, główny ekonomista Orlenu.

"(...) Dzisiaj wiele przemawia za tym, że przy cenie ropy powyżej 50 USD za baryłkę potencjał wydobycia ropy w USA i w Kanadzie jest na tyle duży, że prawdopodobnie wypełni lukę podaży, oczekiwaną w latach 2019 i dalszych z powodu zaniechania realizacji wielu projektów konwencjonalnych" - poinformował.

"Jeśli tak się stanie, to w horyzoncie najbliższych pięciu lat zamiast wzrostowego trendu cen ropy czekają nas fluktuacje cen w dość szerokim przedziale, np. 40-65 USD za baryłkę, jak sugeruje choćby Edward Morse. Założone w naszej strategii 55 USD za baryłkę w latach 2017-2018 wpisuje się zatem w ten scenariusz" - dodał.

Ekonomista wskazuje, że wydobycie ropy łupkowej w USA rośnie bardzo dynamicznie. Na początku roku szacowano, że w 2017 r. będzie to wzrost o 0,4 mb/dziennie, a obecnie mówi się o przyroście rzędu 1,0 mb/dziennie.

Informuje, że według aktualnych ocen graniczna cena ropy, przy której wydobycie na polach łupkowych przestaje być opłacalne, obniżyła się do 50 USD za baryłkę. Wzrosła efektywność wydobycia - według najnowszych ocen do wydobycia 1,0 mb/d ropy w 2017 r. wystarczy 15 tys. odwiertów, podczas gdy w 2014 r. do wydobycia tego samego wolumenu wykonano 40 tys. odwiertów.

"Na dodatek firmy poszukujące i wydobywające ropę na polach łupkowych nadspodziewanie dobrze wykorzystały wzrost cen ropy na przełomie roku i zabezpieczyły, w transakcjach terminowych, przyszłe zyski w horyzoncie 2 lat przy cenie ropy powyżej 50 USD za baryłkę. W rezultacie tych transakcji zabezpieczających sektor E&P w USA nie ma już bariery w postaci dostępności kapitału na prace poszukiwawczo-wydobywcze, zależnej od ceny ropy" - podaje Czyżewski.

Z drugiej strony, jak informuje, niewiele wiadomo o skali zapasów ropy i paliw zgromadzonych w krajach OPEC i w Rosji. Trudno więc ocenić, jak istotny wpływ może mieć to na globalny bilans podaży.

"W ujęciu globalnym w I kw. 2017 r. poziom zapasów prawdopodobnie się obniżył" - pisze ekonomista.

25 maja ministrowie energii z krajów OPEC mają zdecydować o dalszych losach porozumienia o redukcji wydobycia ropy naftowej.

"Strony porozumienia mają już dane na temat szacowanej obecnie skali wydobycia ropy w USA i w Kanadzie (...) oraz w innych krajach poza OPEC, mają informacje na temat globalnej skali nadmiernego poziomu zapasów komercyjnych (...). Skonfrontowanie tych danych z przyrostem globalnego popytu (1,6-1,7 mb/d w 2017 r. i ok. 1,5-1,6 mb/d w 2018 r.) pozwala oszacować skalę niezbędnego cięcia wydobycia, prowadzącego do powrotu zapasów w krajach OPEC do poziomu średniej z ostatnich 5 lat" - podaje Czyżewski.

Ruch zapasów w tym kierunku powinien spowodować wzrost ceny ropy powyżej 50 USD za baryłkę. Ekonomista wskazuje, że wstępne deklaracje pozwalają sądzić, iż będzie to wymagało znacznie większego wysiłku ze strony krajów OPEC i Rosji, niż w przypadku pierwszego porozumienia.

Czyżewski zwraca uwagę, że Arabia Saudyjska nie chce dopuścić do zbyt wysokiego wzrostu ceny, powyżej 60 USD za baryłkę, bo to przyspieszyłaby nadmiernie wzrost wydobycia w USA.

Zdaniem Czyżewskiego, w przypadku zaniechania dalszych interwencji w 2018 r. można się spodziewać nadwyżki podaży, wzrostu zapasów komercyjnych i obniżenia ceny.

"Jednym zdaniem, rezultatem interwencji może być powtórka z przeszłości, kiedy to wiara w kotwicę OPEC i utrzymywanie zbyt wysokiej ceny, powyżej krańcowego kosztu wydobycia doprowadziły do załamania się cen ropy" - podsumowuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Radni powiatu konińskiego poparli budowę w Koninie elektrowni jądrowej

Radni powiatu konińskiego podczas piątkowej sesji przyjęli uchwałę popierającą budowę w Koninie elektrowni jądrowej. W uzasadnieniu stanowiska wskazali, że inwestycja stanowiłaby silny impuls dla całego regionu.

Wiceminister Marek Gzik: Weto prezydenta jest decyzją skrajnie nieodpowiedzialną

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, komentując zawetowanie przez prezydenta unijnego programu SAFE zwraca uwagę na to, iż decyzja ta uderza w polskie uczelnie i instytuty badawcze.

W przyszłym tygodniu cena diesla może zbliżyć się do 8 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu kierowcy na stacjach paliw za diesla mogą zapłacić średnio 7,77-8,01 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl. Dodali, że benzyna (95) E10 może kosztować 6,54-6,69 zł za litr. Autogaz będzie wyraźnie tańszą alternatywą z ceną 3,14-3,25 zł za litr - zaznaczyli.

Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".