Ceny nie przekroczyły bariery popytu
Ceny węgla na świecie rosną już od blisko trzech lat! Prowokuje to pytanie: kiedy spadną? Prawdopodobnie nieprędko. Na rynkach międzynarodowych osiągnęły w tym roku poziom dotąd nigdy nie notowany. W Europie wskaźnikiem jest tzw. indeks CIF ARA, podający średnią cenę węgla o wartości opałowej ok. 25 MJ/kg w imporcie do portów w Europie Zachodniej (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia).
Za lipiec br. było to prawie 209 dolarów za tonę, sześć miesięcy wcześniej ok. 130 dolarów, a rok temu – 79. Po krótkotrwałym spadku – o 30 dolarów w porównaniu do lipcowego maksimum (220 USD/t) – w połowie sierpnia ceny ponownie wzrosły do 195 dolarów. Dlatego nie można jeszcze wysnuwać tezy o tendencji spadkowej.
Gospodarka światowa rozwija się dynamicznie. Wskaźniki wzrostu dla nowych gigantów, takich jak Chiny, Indie, czy Brazylia okresowo bywają nawet dwucyfrowe! Te kraje w największej mierze odpowiadają za tak duży wzrost zapotrzebowania na energię, a więc i surowce do jej wytwarzania.
Węgiel, jak każdy towar, może kosztować tyle, ile nabywca będzie skłonny zapłacić. W Europie Zachodniej nie obserwuje się niepokoju po stronie kupujących. Mimo wysokich cen węgiel jest wciąż konkurencyjnym paliwem. Składa się na to wiele czynników – jego zasoby występują na całym świecie (nie ma tak wysokiej koncentracji regionalnej, jak w przypadku ropy i gazu) oraz jest znacznie łatwiejszy, bezpieczniejszy, tańszy w transporcie i magazynowaniu. Kraje rozwijające się nie są zobligowane do redukcji emisji CO2, co jest podstawową barierą dla stosowania węgla w energetyce państw, które przyjęły protokół z Kioto.
Kraje Unii Europejskiej podlegają przy tym ograniczeniom wynikającym z rozdziału limitów emisji dwutlenku węgla.
Bazując na ostatnich notowaniach indeksów węglowych można przypuszczać, że do końca tego roku średnie ceny CIF ARA utrzymają się na poziomie ok. 188-189 USD/tonę. W 2009 roku spadną do około 182-183 dolarów, w 2010 – do 180, a w 2011 do 176 USD/t. O cenach decyduje wiele czynników, m.in. bieżąca sytuacji na rynkach węgli i frachtów morskich oraz słaba pozycja dolara amerykańskiego. Kłopoty eksporterów wynikają na przykład ze zmniejszenia podaży tego surowca z Polski, czy Chin, w których zwiększyło się jego zużycie, niedostatku wagonów kolejowych w Rosji, strajków górników w Kolumbii czy RPA, niedoboru statków do transportu węgla drogą morską.