Ceny miedzi spadły w związku z obawami o słabnący popyt

Kghm miedz mining technology com

fot: mining-technology.com

Ceny miedzi w Londynie spadły niemal do „psychologicznego poziomu wsparcia” 6 tys. dolarów za tonę

fot: mining-technology.com

Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie spadły, odbijając się od najwyższej od dwóch tygodni wartości. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie metali LME w Londynie potaniała o 0,8 proc., do 6.707,25 USD za tonę.

Na giełdzie w Szanghaju metal w dostawach na październik spadł o 0,6 proc., do 53.330 juanów (7.875 USD).

Obniżka ceny nastąpiła po informacjach o niespodziewanym czerwcowym spadku importu tego metalu do Chin, największego na świecie konsumenta metali. Rynek odczytuje te dane jako sygnał możliwego osłabienia popytu na miedź.

Ceny miedzi na LME w zeszłym tygodniu skoczyły o 5,5 proc.; był to najbardziej dynamiczny tygodniowy wzrost cen tego metalu od lutego.

Import miedzi do Chin spadł w czerwcu trzeci miesiąc z rzędu; był 17 proc. niższy mdm. i aż 31 proc. niższy rdr., według wyliczeń Bloomberga.

"Nieoczekiwany spadek importu miedzi do Chin mam niedźwiedzi wydźwięk dla cen tego metalu w krótkim terminie" - mówi Zeng Chao z Everbright Futures Co. z Szanghaju.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.