Ceny miedzi najwyższe od 27 miesięcy

HM Legnica kghm pl

fot: kghm.pl

HML KGHM

fot: kghm.pl

 Ceny miedzi w Londynie rosną podczas tej sesji i są najwyższe od 27 miesięcy - podają maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie metali w Londynie wyceniana jest na 8 tys. 251 USD za tonę, po wzroście notowań o 0,9 proc.

To najwyższe notowania surowca od 15 lipca 2008 r.

Na giełdzie Comex w Nowym Jorku miedź w dostawach na grudzień zdrożała o 0,8 proc. do 3,756 USD za funt. To również najwyższy poziom cen miedzi od połowy lipca 2008.

Giełda metali w Szanghaju jest nieczynna do 7 października z powodu święta narodowego.

Na rynku pojawiają się spekulacje, że amerykańska Rezerwa Federalna może śladem Banku Japonii przystąpić do dalszego luzowania polityki monetarnej, by stymulować wzrost gospodarczy.

Analitycy Goldman Sachs podwyższyli prognozy dla cen miedzi do 11 tys. USD za tonę w ciągu roku, o 37 proc. wobec poprzednich szacunków, bo popyt na metal prawdopodobnie przewyższy jej podaż.

W ciągu trzech miesięcy miedź zdrożeje do 8 tys. 500 USD za tonę, a sześciu - do 8 tys. 800 USD/t - napisali w komentarzu analitycy Goldman Sachs.

Goldman ocenia, że w 2010 r. średnia cena miedzi wyniesie 7 tys. 475 USD/t, a w 2011 9 tys. 300 USD/t.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.