Ceny: gaz ziemny... nie musi zdrożeć

1328195890 surgutsky zsk gazprom

fot: Gazprom

Spółka zmniejszyła dostawy gazociągiem tranzytowym Jamał

fot: Gazprom

Jeśli rosyjski Gazprom obniży cenę gazu dla Polski, to szefom PGNiG-u trudno będzie przekonać URE, by dał on zgodę na drugą w tym roku podwyżkę w kraju. Według analityków rynku PGNiG może zabiegać o 5-10-proc. podwyżkę cen gazu z powodu osłabienia złotego.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który zaczął analizę wniosku spółki w tej sprawie, będzie brał pod uwagę jednak nie tylko kurs walutowy, ale i efekty negocjacji między PGNiG i rosyjskim Gazpromem.

- Jak zawsze badamy, czy wniosek spółki jest uzasadniony, analizując przy tym cały kontekst makroekonomiczny, więc nie możemy ograniczać się tylko do jednego z elementów, na przykład kursu walutowego - tłumaczy prezes URE Marek Woszczyk. - Wniosek PGNiG dotyczy zmiany taryfy, zatem musimy ustalić, czy w otoczeniu firmy zaszły lub zajdą faktycznie takie zdarzenia, które uzasadniałyby podwyżkę. Jednym z takich kluczowych zdarzeń na pewno będzie wynik negocjacji z Gazpromem i na pewno weźmiemy go pod uwagę.

W ubiegłym tygodniu wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew na konferencji prasowej w Moskwie przyznał, że jego firma jest bliska porozumienia z PGNiG w sprawie cen. Polska firma w ubiegłym roku, przez wiele miesięcy, próbowała bezskutecznie skłonić rosyjski koncern, który jest głównym dostawcą gazu do Polski, do zmiany - na korzystniejszy - sposobu kalkulacji cen paliwa. Potem sprawę skierowała do rozstrzygnięcia w międzynarodowym arbitrażu.

Ostatecznie rosyjski koncern podjął w tym miesiącu negocjacje z PGNiG. Szefowie polskiej firmy nie ujawniają, jakiej obniżki domagają się od Gazpromu, ale ostatnio kilka europejskich firm - klientów Gazpromu wynegocjowało dostawy tańsze o 7-11 proc.

Według analityków rynku, jeśli uda się wynegocjować obniżenie ceny gazu rosyjskiego, to PGNiG czekają trudne negocjacje z Urzędem Regulacji.

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do spółki, wzrost kosztów importu gazu z powodu osłabienia złotego, to główny argument Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, które złożyło w Urzędzie Regulacji Energetyki wniosek o zmianę taryfy.

Obecna taryfa ustalona została przy założeniu, że dolar będzie kosztował około 3,1 zł, tymczasem jest on znacznie droższy (w 27 czerwca, w środę rano kosztował on 3,40 zł - red.).

- Oznacza to dla PGNiG wzrost kosztów importu gazu, stąd wniosek o zmianę taryfy - twierdzi Kamil Kliszcz analityk DI BRE Banku. Jego zdaniem, PGNiG mógł wystąpić do URE o podwyżkę cen o 5-10 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.