Motoryzacja: Polacy są coraz bardziej otwarci na elektromobilność

1486012020 teslamodels

fot: Tesla Motors

Luksusowy sedan Tesla Model S, za który trzeba zapłacić od 72,5 tys. dol. wzwyż, został dobrze oceniony w 4 spośród 5 testów

fot: Tesla Motors

Prawie jedna czwarta Polaków rozważa przesiadkę do elektryka. To historyczny wynik. Pewnie byłby jeszcze wyższy, gdyby nie wysokie ceny i skąpa infrastruktura ładowania - poinformował wtorkowy Puls Biznesu.

Na przesiadkę do samochodu elektrycznego jest już gotowych 23 proc. Polaków, podczas gdy cztery lata temu taką możliwość deklarowało tylko 7 proc. - wynika z najnowszej edycji corocznego badania Barometr nowej mobilności przygotowywanego przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) opisanego przez PB.

- Warto jednak zwrócić uwagę, że z naszego badania wynika także, że aby większość Polaków realnie rozważyła zakup samochodu elektrycznego, średni koszt takiego auta powinien zostać obniżony o około 23 proc. To wartość mniejsza o 3 pkt proc. względem roku ubiegłego i jednocześnie ważny sygnał dla producentów i administracji rządowej. Kluczowe znaczenie ma kontynuowanie działań na rzecz obniżania cen samochodów elektrycznych, aby były bardziej dostępne dla szerszego grona odbiorców - powiedział dziennikowi Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM.

Respondenci nie uważają, że ceny pojazdów elektrycznych powinny być równe cenom aut spalinowych. Polacy są gotowi zapłacić więcej pod warunkiem, że pojazdy zeroemisyjne spełnia ich oczekiwania - podkreślono w tekście. Budżet na zakup nowego samochodu elektrycznego, którym dysponuje 46 proc. badanych, to co najmniej 100 tys. zł, a 17 proc. jest w stanie zapłacić 150 tys. zł i więcej.

PB opisał oczekiwania klientów co do dostępnych na rynku elektryków.

Fiat 500e powinien kosztować 96,2 tys. zł, by wzbudzić ich realne zainteresowanie. Górną granicę akceptowalnej ceny określili na 116,9 tys. zł, tymczasem jego ceny katalogowe startują z poziomu 130,9 tys. zł. BMW i5 startuje z cennikiem od 345 tys. zł, tymczasem wzbudzającą zainteresowanie cenę badani ustalili w granicach 206,2-237,5 tys. zł. Mocno za drogi jest także VW ID.7. Budzącą zainteresowanie cenę ustalili na 155,9 do 186,7 tys. zł, tymczasem auto kosztuje od 276,7 tys. zł - czytamy.

PB dodał, że zdaniem ankietowanych niemal idealnie wyceniona jest tesla Y. Jej ceny startują od 205 tys. zł, tymczasem ankietowani chętnie zapłacą 202,5-232,7 tys. zł. Zgodnie z oczekiwaniami wyceniony jest też np. citroen e-C3. Cennik zaczyna się od 110,6 tys. zł, tymczasem badani są w stanie zapłacić 120-142,5 tys. zł.

- Z tegorocznego barometru wynika, że Polacy są coraz bardziej otwarci na elektromobilność. Rośnie świadomość korzyści płynących z e-mobility, a oczekiwania cenowe stają się coraz bardziej realne - powiedział Pulsowi Biznesu Albert Kania z PSNM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.