Centrum Smitha: obniżyć górnikom dochody o 10 proc.

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Zgodnie z deklaracjami rządu, żadna z grup zawodów pracujących pod ziemią nie będzie objęta reformą - poinformowało biuro prasowe Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej

fot: Jarosław Galusek/ARC

W czwartek (11 grudnia) Centrum im. Adama Smitha przedstawi swój najnowszy raport o górnictwie węgla kamiennego. "Nowoczesne górnictwo - made in Poland". Sporo będzie w nim o konieczności zmian legislacyjnych, takich jak m.in. zniesienie Karty górnika, zakończenia wydawania tzw. flapsów, zniesienia deputatu węgla dla emerytów itp.

W zapowiedzi prezentacji raportu jej organizatorzy informują:
"Nieodzowna wydaje się konieczność uchylenia Karty górnika z 1981 r. Obowiązujące obecnie w sektorze węgla kamiennego przepisy prawa wewnątrzzakładowego wynikają z przepisów prawa sprzed wielu lat. Tworzone w latach 90. XX w. porozumienia zbiorowe i inne akty prawa wewnętrznego zakonserwowały system prawny zgodny ze stanem faktycznym na chwilę ich przyjmowania. Dziś jednak większość tych zapisów zupełnie nie przystaje do rzeczywistości. A wszelki nowelizacje i zmiany w systemie powszechnego prawa pracy dokonywane od lat 90. do dzisiaj nie znajdują zastosowania w sektorze górniczym, bowiem ich wdrożenie nie jest możliwe bez zmiany wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy, na co działające w branży związki zawodowe nie wyrażają zgody.

Od autorów raportu
"Typowa polska kopalnia wśród kosztów płacowych musi uwzględniać koszty dodatkowych świadczeń, do wypłaty których jest zobowiązana" - podają autorzy raportu "Nowoczesne górnictwo - made in Poland" i wymieniają "typowe dodatkowe świadczenia, które nałożone są na kopalnie węgla kamiennego":

• wypłata nagród z okazji Dnia Górnika, które obliczane są na podstawie indywidualnego wynagrodzenia niezależnie od wyników kopalni*;
• ekwiwalent "barbórkowy" wyliczony jako pięciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw;
• dodatkowa nagroda roczna tzw. "czternastka", czyli 14. pensja, której podstawą jest indywidualne miesięczne wynagrodzenie pracownika w skali poprzedniego roku lub innego okresu odniesienia;
• specjalne wynagrodzenie z Karty górnika (dodatek stażowy) wyliczane jako iloczyn stawki zaszeregowania i procentu wynikającego z okresu zatrudnienia (od 20 proc. po przepracowaniu 1 miesiąca do 60 proc. po 15 latach pracy w przypadku zatrudnionych pod ziemią i od 15 proc. po przepracowaniu 1 roku do 40 (50) proc. po przepracowaniu 15 lat na powierzchni;
• deputat węglowy dla wszystkich aktualnych pracowników - ekwiwalent pieniężny 8 ton w roku;
• deputat węglowy dla emerytów - ekwiwalent pieniężny 3 ton w roku (w 2014 r. rozpoczęło się wypowiadanie emeryckich deputatów węglowych w śląskich spółkach - to świadczenie w skali roku, według danych resortu gospodarki, kosztuje ok. 355 mln zł);
• odprawy emerytalno-rentowe - podstawę stanowi miesięczne wynagrodzenie wyliczone tak jak ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy (zależne również od łącznego stażu pracy);
• nagrody jubileuszowe, których podstawę stanowi miesięczne wynagrodzenie wyliczone tak jak ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy (zależne również od łącznego stażu pracy oraz okresu nauki, nie więcej niż 5 lat);
• koszt zegarka pamiątkowego za 25 lat pracy w górnictwie;
• koszt biletów z Karty górnika - zwrot kosztów przejazdu urlopowego dla pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz członków ich rodzin w wysokości ceny biletu kolejowego (II klasy na trasie nie dłuższej niż 1200 km);
• koszt ekwiwalentu na zakup pomocy szkolnych (tzw. kredkowe lub piórnikowe) - na każde dziecko uczęszczające do szkoły w kwocie 30 proc. najniższego wynagrodzenia;koszt dodatku ratowniczego wypłacanego co miesiąc członkom drużyn ratowniczych w wysokości 10 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze (bez zysku).

Autorzy raportu piszą: "Jeśli komuś lista ta wydaje się już długa, to dodajmy inne typy dodatkowych świadczeń, które nie tylko wpływają na wysokość płac, ale przede wszystkim paraliżują możliwości elastycznego reagowania przedsiębiorstw-kopalń i stawiają je w gorszym położeniu w stosunku do zagranicznych konkurentów":

• dodatki za pracę: w porze nocnej; w godzinach nadliczbowych; w warunkach szkodliwych, uciążliwych i niebezpiecznych;
• dodatki za wykonywanie funkcji sanitariusza;
• dodatki funkcyjne, dla przodowych ("brygadzistowski") oraz dla strzałowych;
• dodatkowe wynagrodzenie za pełnienie dyżuru domowego;
• dodatkowy urlop wypoczynkowy (w wymiarze 5 dni kalendarzowych po 5 latach pracy pod ziemią, w wymiarze 8 dni kalendarzowych po 10 latach pracy pod ziemią);
• dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze 15 dni (do wykorzystania co dwa lata) dla pracowników pobierających rentę inwalidzką z tytułu wypadku w pracy lub choroby zawodowej;
• dodatkowy urlop zdrowotny na leczenie sanatoryjne lub wczasy profilaktyczno- lecznicze, jeżeli zakład służby zdrowia sprawujący opiekę nad zdrowiem pracownika wyda orzeczenie o potrzebie takiego leczenia;
• dodatek na posiłki profilaktyczne (słynne "flapsy") i deputat mlekowy - dla wykonujących pracę w warunkach szkodliwych lub uciążliwych;
• dodatkowy przydział odzieży ochronnej, roboczej, środków czystości, ręczników kąpielowych;
• dopłata do biletów pracowniczych na dowóz do pracy;
• dodatkowe świadczenia w zakresie ochrony zdrowia tj. koszty zakupu usług (badania specjalistyczne i inne);
• dodatkowe szkolenia pracowników w części pokrywanej przez zakład pracy.

W opinii autorów raportu łącznie te "sztywne wypłaty stanowią około 10 proc. płac ogółem, a tym samym co najmniej 5 proc. łącznych kosztów przedsiębiorstwa. Nie są to, powtórzmy, premie, które związane są z osiągnięciami poszczególnych pracowników czy wynikami firmy i mają silne funkcje motywacyjne, lecz "quasi-prawa", świadczenia powstałe jako kumulacja rozmaitych politycznych zaszłości. Ich racjonalność ekonomiczna jest niemożliwa do obrony" - konkludują eksperci Centrum im. Adama Smitha.

Od redakcji
Teraz kilka zdań komentarza do powyższego.

Z którejkolwiek strony by nie spojrzeć na powyższe propozycje, to sprowadzają się one do obniżenia dochodów górników węgla kamiennego. Jasne jest, że w intencji autorów raportu nie leży, by np. czternastkę "wlać" w stawki godzinowe lub zastosować zbliżone do tego rozwiązanie.

Zatem gdyby rząd posłuchał ekspertów Centrum, to od pewnego dnia górnicy dostawaliby (przeliczając) o 10 proc. mniej (wg Centrum), przez co koszt produkcji tony węgla zmniejszyłby się o 5 proc. A to dalej nie uczyniłoby polskiego węgla (szczególnie z Kompanii Węglowej) konkurencyjnym w stosunku do wiodących w świecie producentów. Założyć należy, iż w raporcie przedstawione będą rozwiązania przyczyniające się do znaczniejszego, niż owe 5 proc., obniżenia kosztów wydobycia.

Założyć należy także, że Centrum uważa, że wszystkie składniki wynagrodzeń w innych grupach zawodowych, których "racjonalność ekonomiczna jest niemożliwa do obrony", bo są kumulacją "rozmaitych politycznych zaszłości", również miałby być zlikwidowane w dniu, w którym mieliby je stracić górnicy węgla kamiennego, to znaczy i między innymi: kolejarze, urzędnicy samorządowi, rolnicy, nauczyciele i także górnicy miedzi i nafty, by na tych tylko poprzestać.

Misją Centrum im. Adama Smitha "jest badanie gospodarki i działanie na rzecz wolnego rynku - budowanego na fundamencie wolności i moralności oraz wolnego i odpowiedzialnego społeczeństwa". Ma więc ono prawo do postrzegania ekonomicznej rzeczywistości z punktu widzenia swoich zasad i oczekiwań.

Jednak nie bardzo wiadomo dokąd mają prowadzić takie propozycje redukcji kosztów osobowych w górnictwie, jak wyrugowanie dodatków za pracę: w porze nocnej; w godzinach nadliczbowych; w warunkach szkodliwych, uciążliwych i niebezpiecznych. Czy to oznacza, że wszyscy w Polsce, zdaniem ekspertów Centrum, wykonują pracę porównywalną z pracą zza biurkiem? Czy należy rozumieć, że w Centrum uważa się, że w Polsce nie wykonuje się pracy, która skutkuje, a nie, że może skutkować, uszczerbkiem na zdrowiu?

Być może poznamy odpowiedzi na te pytania w czwartkowej dyskusji z udziałem mi.in. Andrzeja Sadowskiego, wiceprezydenta Centrum im. A. Smitha, posłów Andrzeja Czerwińskiego i Wojciecha Jasińskiego, b. wiceministra gospodarki Jerzego Markowskiego, b. europosła Konrada Szymańskiego. Debatę poprowadzi dziennikarka Karolina Baca-Pogorzelska.

I na koniec: redakcja portalu górniczego nettg.pl świadoma jest, że treści zawarte w tym tekście mogą zbulwersować naszych Czytelników. Prosimy jednak, by komentujący zachowali kulturę języka i nie poddawali się niepotrzebnie emocjom. Prosimy o przedstawianie swojego punktu widzenia na jedne z propozycji ekspertów Centrum im. Adama Smitha w sposób merytoryczny.

* Uwaga: wykazy pochodzą z informacji prasowej przesłanej przez Centrum.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.