Centrozap wyemituje akcje dla giełdowego Kopeksu?

29 lipca akcjonariusze Centrozapu podejmą uchwałę w sprawie emisji prywatnej 13,1 mln akcji serii I – podał „Parkiet”.

Katowicka spółka chce je sprzedać po cenie równej przyszłej wartości nominalnej, czyli 1 zł. Przyszłej, ponieważ obecnie wartość nominalna walorów wynosi 10 gr. Wkrótce ma jednak dojść do ich scalenia (tzw. reverse split).

Papiery serii I, które będą stanowiły 9,1 proc. podwyższonego kapitału, najprawdopodobniej zostaną zaoferowane giełdowemu Kopeksowi. - Jeszcze za wcześnie na wskazywanie inwestora - mówi Ireneusz Król, prezes Centrozapu.

Kilka tygodni temu Kopex pisemnie wyraził zainteresowanie zakupem akcji Centrozapu, ale zostawił sobie czas na decyzję do końca sierpnia. Wcześniej postanowił zbadać, czy biznes drzewny, który Centrozap rozkręca w rosyjskiej republice Komi, może przynieść spodziewane profity. Katowicka firma uzyskała w Komi prawo do 50-letniej wycinki lasów i przetwórstwa drewna. Zamierza tam w ciągu kilku lat postawić tartak za około 276 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.