Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w czerwcu wznowi szkolenia online

fot: Maciej Dorosiński

Zakażenie koronawirusem stwierdzono u pięciu ratowników z kopalni Murcki-Staszic, którzy pełnili dyżur w OSRG Bytom-Zabrze

fot: Maciej Dorosiński

W czerwcu Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego (CSRG) w Bytomiu w formule online częściowo wznowi zawieszone z powodu pandemii koronawirusa szkolenia ratownicze. Stacja, działająca obecnie w warunkach wzmocnionego reżimu sanitarnego, oferuje też wsparcie w profesjonalnej dezynfekcji pomieszczeń.

Centralna stacja w Bytomiu pełni wiodącą rolę w polskim systemie ratownictwa górniczego. Podlegają jej trzy okręgowe stacje ratownictwa: Jaworzno, Wodzisław Śląski i Bytom-Zabrze. Pełnią tam dyżury zastępy ratowników górniczych, którzy na co dzień są pracownikami poszczególnych kopalń. Ponad tydzień temu okazało się, że 5 z 13 dyżurujących tam ratowników, których macierzystym zakładem jest katowicka kopalnia Murcki-Staszic, jest zakażonych koronawirusem.

Po potwierdzeniu zakażenia cały zespół ratowniczy z kopalni Murcki-Staszic zakończył swój dyżur w OSRG Bytom-Zabrze i został objęty nadzorem służb sanitarnych. Zgodnie z harmonogramem, kolejny dyżur w stacji miał rozpocząć zespół ratowników z bytomskiej kopalni Bobrek-Piekary, jednak również tam rozprzestrzeniał się koronawirus. Dlatego szef CSRG zdecydował, że kolejna zmiana nie rozpocznie dyżuru, a zabezpieczenie kopalń będących pod nadzorem OSRG Bytom-Zabrze na tydzień przejęły pogotowia Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

We wtorek, 19 maja - jak poinformował PAP rzecznik CSRG Robert Wnorowski - okręgowa stacja Bytom-Zabrze mogła powrócić do dawnego rytmu dyżurów, z zachowaniem obostrzeń sanitarnych. Dyżur w stacji objęła grupa ratowników ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przedstawiciele CSRG oceniają, że śląskie kopalnie są obecnie w pełni zabezpieczone w zakresie ratownictwa - wszystkie stacje dostosowały działalność do warunków zagrożenia epidemicznego.

- Zawodowe, specjalistyczne zastępy ratownictwa górniczego, będące trzonem CSRG, zostały objęte reżimem sanitarnym polegającym m.in. na podzieleniu ratowników na trzy grupy, które nie mają ze sobą kontaktu. Wszystkie pomieszczenia po każdej zmianie dyżurujących zastępów są obligatoryjnie dezynfekowane i ozonowane. Konieczne prace wykonywane są z wykorzystaniem środków ochrony osobistej, w maskach i rękawiczkach ochronnych - podał rzecznik. Podobne rozwiązania wprowadzono w trzech okręgowych stacjach ratownictwa.

Innym, obok bieżących dyżurów ratowniczych, zadaniem CSRG są szkolenia ratownicze, z których rocznie korzysta blisko 5 tys. osób. W czerwcu CSRG zamierza częściowo przywrócić zawieszone z powodu epidemii szkolenia, na początek w formule online.

- Wznowienie szkoleń ratowniczych od czerwca zaplanowano szczególnie dla osób, które do tej pory nie brały udziału w tego typu specjalistycznych kursach. Wznowione zostaną te kursy, które nie wymagają bezpośredniego kontaktu wykładowców z uczestnikami. Będą prowadzone zdalnie z pomieszczeń centralnej i okręgowych stacji ratownictwa - poinformował rzecznik CSRG, oceniając, że taka formuła szkolenia pozwoli na pełne przekazanie wiedzy w zakresie wymaganym przepisami o ratownictwie górniczym.

W ostatnim czasie CSRG bezpłatnie przekazała kilku jednostkom medycznym z Bytomia i Piekar Śląskich 30 specjalistycznych masek z filtrami elektrostatycznymi. To maski, do których można podłączyć filtr oddechowy o właściwościach wirusowo-bakteriobójczych. - Ich zaletą jest m.in. wygodne dopasowanie, połączone z podwójnym uszczelnieniem, które dostosowuje się do różnych kształtów głów i twarzy, zapewniając maksimum bezpieczeństwa - wyjaśnił Wnorowski.

Bytomska stacja dysponuje też specjalnym urządzeniem do tzw. dezynfekcji mgłowej powierzchni. Stosuje się je do odkażania pomieszczeń, w których dyżurują ratownicy górniczy, ale może też być pomocne do dezynfekcji biur, restauracji, magazynów, klas szkolnych czy samochodów. Podmioty zainteresowane taką usługą mogą kontaktować się z CSRG.

- Zamgławiacz ultradźwiękowy wyrzuca z siebie dezynfekującą mgłę, która ma kroplę 12 razy mniejszą niż w opryskiwaczu. Woda zachowuje się jak gaz - nie opada, ale unosi się przez 40 minut w powietrzu, docierając w każdy zakamarek pomieszczenia; wraz z nią dociera czynnik chemiczny. Taka dezynfekcja jest bezpieczna dla urządzeń elektrycznych" - tłumaczy rzecznik bytomskiej stacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.