CEEP: piąty fundament europejskiego rynku

fot: ARC

W projekcie nowego rozporządzenia zdefiniowano kluczowe pojęcia. W przypadku terminu "importowany" zaznaczono, że chodzi o import surowca spoza Wspólnoty, gaz, który pochodzi z terytorium UE, nie będzie podlegał obowiązkowi dywersyfikacji

fot: ARC

Rok 2015 upłynął w Europie pod hasłem Unii Energii. Zdaniem Central Europe Energy Partners (CEEP), Unii Europejskiej udało się stworzyć fundamenty pod system prawny i regulacyjny, którego celem jest harmonizacja krajowych sieci energetycznych. Jednocześnie zrealizowano istotne inwestycje, które pozwoliły wzmocnić infrastrukturę przesyłową i wyeliminować niektóre "samotne wyspy" na energetycznej mapie Europy.

Na europejskich i międzynarodowych rynkach energii rok 2015 był czasem wielkich nadziei i równie istotnych wyzwań. Zdaniem Marcina Bodio, dyrektora zarządzającego CEEP, kluczowe było ujęcie integracji infrastrukturalnej jako warunku powodzenia Unii Energii.

- Dla Europy strategicznym priorytetem jest rozwój sieci przesyłowych gazu, ropy naftowej i energii elektrycznej na linii północ-południe. Dzięki temu powstanie autostrada energii, sięgająca od Bałtyku po Adriatyk i Morze Czarne. Korytarz Północ-Południe to klucz do bezpieczeństwa Unii Europejskiej w obszarze energii. W 2015 ideę tę poparli czołowi przedstawiciele Komisji Europejskiej, w tym jej wiceprzewodniczący Maroš Šefčovič - podkreśla Marcin Bodio.

Rozwój infrastruktury był jednym z priorytetów Europy w 2015 r. Kluczowa była budowa mostów energetycznych między Polską a Litwą, a także między Litwą a Szwecją.

- Zarówno Polska, jak i Litwa zyskały możliwość eksportu i importu energii elektrycznej, przez co wzmocniły swoje bezpieczeństwo w obszarze energii. To szczególnie ważne w sytuacjach kryzysowych, kiedy operatorzy systemów przesyłowych muszą korzystać ze wsparcia swych zagranicznych partnerów. Taka współpraca jest kluczem do zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej w całym regionie - uważa Beata Jarosz, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych, będących członkiem CEEP.

W opinii Daivisa Virbickasa, prezesa Litgrid - litewskiego operatora sieci przesyłowych i członka CEEP - swobodny przepływ zasobów energii winien być uznany za piąty fundament wspólnego europejskiego rynku, na równi ze swobodą przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi.

- Aby to osiągnąć, konieczne jest wyeliminowanie "samotnych wysp" na mapie energetycznej Europy i objęcie systemów energii regułami rynku wewnętrznego. W tym kontekście musimy zwiększyć przepustowość systemów przesyłowych Polski i Litwy. Decyzję o docelowej przepustowości podejmiemy wraz z naszymi polskimi partnerami do końca 2016 roku. Te dodatkowe przepustowości będą istotnym elementem Korytarza Północ-Południe, dzięki któremu energia elektryczna ze Skandynawii będzie mogła docierać do całej Europy Centralnej - zaznacza Daivis Virbickas.

W opinii ekspertów CEEP, Unia Energii i Korytarz Północ-Południe są kluczem do przełamania rozproszonego i krótkowzrocznego podejścia do energii, jakie obecnie panuje w Europie.

- Wewnętrzny rynek to kamień węgielny całej Unii Europejskiej, dlatego naszym priorytetem jest, by działał on właściwie. To wymaga rozwoju infrastruktury, bez której energia nie może swobodnie płynąć po całym kontynencie. Dotyczy to w szczególności gazu na obszarze Europy Centralnej - akcentuje Marcin Bodio.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.