CBA odgrzało starego kotleta

Bogdanka

fot: bogdanka.lublin.pl

Prawdopodobnie już w listopadzie br. będzie gotów prospekt emisyjny Bogdanki

fot: bogdanka.lublin.pl

Prokuratura Okręgowa w Lublinie odmówiła wszczęcia postępowania na zawiadomiemienie CBA w sprawie nadużyć w handlu węglem w kopalni \"Bogdanka\". Okazało się, że identyczne zarzuty organy ścigania znały już parę lat wcześniej, oskarżyły 16 osób a proces w tej samej sprawie toczy się od 2005 roku przed sądem w Łodzi.

O sprawie \"Bogdanki\" napisał we wtorek \"Kurier Lubelski\". Nie będzie nowego śledztwa w sprawie kopalni węgla \"Bogdanka\", czego domagało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Okazało się, że CBA wpadło na trop afery znanej wymiarowi sprawiedliwości już od lat.

Pod koniec listopada 2008 r. media obiegła informacja o postępowaniu CBA w sprawie Bogdanki. Z ustaleń agentów wynikało, że Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. od stycznia 2001 do sierpnia 2003 r. miałby stracić ponad 20 milionów złotych. Do nieprawidłowości miało dochodzić w czasie podpisywania umów na wysłanie węgla. Kopalnia przy zawieraniu umów z PKP Cargo korzystała z pomocy pośrednika. Na jego konto przekazywała pieniądze na transport węgla. Niestety, później pieniądze nie zawsze docierały do PKP, przez co kopalnia musiała jeszcze raz płacić za transport. Zdaniem CBA umowy zawierane z pośrednikami były redagowane w sposób niekorzystny dla Bogdanki. Jako winnych wskazano ówczesnych dwóch członków ścisłego kierownictwa kopalni odpowiedzialnych za sprawy finansowe spółki, m.in. byłego wiceprezesa kopalni Waldemara J. CBA uznało, że z ich winy doszło do wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a stracił LW „Bogdanka” S.A. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Dzisiaj już wiadomo, że sprawy nie będzie. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. - Fakty podnoszone w zawiadomieniu złożonym przez CBA były już przedmiotem postępowania Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Nie ma podstaw do prowadzenia dwóch pokrywających się ze sobą spraw - mówi prokurator Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Sprawa łódzka toczy się od 2003 roku. Pod koniec 2005 r. do łódzkiego Sądu Rejonowego trafił akt oskarżenia przeciwko 16 osobom. Wśród nich znalazł się Waldemar J., były wiceprezes kopalni. Zdaniem łódzkiej prokuratury to on podpisy- wał niekorzystne dla kopalni umowy i za zawarcie takich porozumień dostawał pieniądze. Jak wynika z aktu oskarżenia, Waldemar J. miał przyjąć prawie 2,5 miliona złotych łapówek. Pieniądze zawsze brał w gotówce. Były wiceprezes został aresztowany na kilka miesięcy. Wyszedł na wolność, gdy wpłacił 1,5 mln zł poręczenia majątkowego. Proces trwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaćmienie Słońca na górniczej hałdzie. Takie rzeczy tylko na Górnym Śląsku

Wyjątkowe zjawiska astronomiczne, w wyjątkowym miejscu. Zaćmienie Słońca i rój Perseidów będzie można obserwować z wielkiej górniczej hałdy w Łaziskach Górnych. Będzie specjalistyczny sprzęt, a o tych wyjątkowych zjawiskach opowiedzą astronomowie.

1737477174 budryk

Instrat: Górnictwo węgla trwale nierentowne. To naprawdę się już nie opłaca?

Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wzrosła o 5,31 proc.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wyniosła 13,77 TWh, co oznacza wzrost o 5,31 proc. rdr - wynika z opublikowanych we wtorek danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Markowski: Zlikwidujmy sobie górnictwo, jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej

Na górnictwie nie można postawić krzyżyka. I to nie dlatego, że leży to w interesie polskiego górnictwa, tylko w interesie polskiej gospodarki, a zwłaszcza elektroenergetyki. Jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej, to zlikwidujmy sobie polskie górnictwo - mówi Jerzy Markowski, górniczy ekspert, b. senator i wiceminister gospodarki, w rozmowie z red. Aldoną Minorczyk-Cichy.