Carbon: EUA dołuje

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według uaktualnionej analizy DM Consus opartej na ujawnionych w ostatnich tygodniach przez Komisję Europejską danych dotyczących emisji CO2 nadwyżka uprawnień do 2020 r. może osiągnąć nawet poziom 3,45 mld EUA. Tak duża nadpodaż na rynku bez żadnej interwencji ze strony KE może spowodować deprecjację uprawnień do 2020 r.

Średnia wartość uprawnień EUA w maju zmalała o 6,1 proc. i pod koniec ostatniej sesji handlowej miesiąca wyniosła 5,07 euro (stosunek średniej ceny pierwszej i ostatniej sesji maja). Średnie ceny uprawnień na rynku kasowym notowane na giełdach ICE ECX oraz EEX w maju zawierały się w przedziale 4,70-5,40 euro. Współczynnik zmienności dla EUA wyniósł 3,51 proc. Najniższą średnią cenę dla EUA zanotowano 19 maja, najwyższą - 1 maja.

Maj był kolejnym miesiącem, w którym wartość jednostek CER malała. Średnia cena zamknięcia ostatniego handlowego dnia maja wyniosła zaledwie 0,09 euro i była najniższą miesięczną ceną zamknięcia w historii notowania tych jednostek. W przeciągu miesiąca wartość CER zawierała się w przedziale 0,09-0,16 euro. Najwyższą miesięczną wartość uprawnienia te osiągnęły 6 maja, a miesięczne minimum - 30 maja. Współczynnik zmienności dla CER wyniósł 17,66 proc. Na przestrzeni miesiąca różnica cen (tzw. spread) uprawnień EUA i CER zawierała się w przedziale 4,58-5,25 euro.

Wolumen obrotu na rynku spot w minionym miesiącu wyniósł 58,6 mln uprawnień. Zdecydowaną większość wolumenu stanowiły EUA (98 proc.). Łączna liczba jednostek sprzedanych na rynku pierwotnym wzrosła i wyniosła 37,6 mln EUA. W maju zorganizowano 18 aukcji, średnie zainteresowanie nimi (stosunek wolumenu ofert kupna do liczby sprzedanych uprawnień) utrzymało się na wysokim poziomie i niemal sześciokrotnie przekroczyło liczbę sprzedawanych uprawnień - komentuje Wojciech Hofman, makler Domu Maklerskiego Consus.

Spadek wartości EUA w pierwszej połowie maja był podyktowany zakończeniem okresu rozliczania się instalacji z ubiegłorocznych emisji. W wyniku tego rynek odczuł zauważalne ograniczenie popytu na uprawnienia, co miało swoje odzwierciedlenie w 13-procentowym obniżeniu wartości uprawnień (do trzynastej sesji w miesiącu). Kolejnym czynnikiem deprecjacyjnym była publikacja przez Eurostat danych dotyczących emisji pochodzącej z paliw kopalnych, która w 2013 r. spadła o 2,5 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego.

Zdaniem analityków z Domu Maklerskiego Consus głównym czynnikiem odpowiadającym za spadek wartości uprawnień pochodzących z mechanizmów protokołu z Kyoto (CER i ERU) była publikacja danych dotyczących użycia tych jednostek przez europejskie instalacje do rozliczenia się z ubiegłorocznych emisji. Z danych wynika, że unijne firmy w ramach dyrektywy łączącej tylko w zeszłym roku wykorzystały 132,8 mln jednostek CER i ERU. Liczba umorzonych jednostek offsetowych oznacza, że do tej pory wykorzystano ponad 75 proc. przysługującego firmom do 2020 r. limitu. Do wymienienia do końca obowiązującego okresu rozliczeniowego zostało jeszcze ok. 270 mln CER lub ERU.

Korekta cenowa, która przeważała w drugiej połowie miesiąca, wynikała z zapowiedzi dyrektora generalnego ds. działań na rzecz klimatu w Komisji Europejskiej, Jos'a Delbeke, który oświadczył, że reforma rynku CO2 może zostać wdrożona jeszcze w obecnym okresie rozliczeniowym (2013-2020). Dotychczas planowano wprowadzenie zmian dopiero w 2021 r. Ewentualne dalsze kroki w tym kierunku będą zależały od poparcia Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE. Do tej pory za uruchomieniem rezerwy stabilizacyjnej wpływającą na liczbę uprawnień na rynku opowiedzieli się przedstawiciele Niemiec, Wielkiej Brytanii, Danii i Szwecji. Na więcej informacji w tej sprawie trzeba będzie poczekać aż do zakończenia procesu obsadzania kluczowych pozycji w strukturach UE po wyborach z 25. maja. Szczególnie ważnym będzie wybór europosłów do instytucji Komisji Europejskiej, Komitetu ds. ochrony środowiska (ENVI) oraz Komitetu ds. Przemysłu (ITRE).

Kolejnym krokiem w kierunku zmian w systemie EU ETS było rozpoczęcie przez KE konsultacji społecznych ws. nowych przepisów, związanych ze zjawiskiem ucieczki emisji (tzw. carbon leakage), czyli przenoszeniem wysokoemisyjnego przemysłu do krajów z mniej restrykcyjną polityka klimatyczną. Regulacje miałyby obowiązywać od kolejnego okresu rozliczeniowego (lata 2021-2030). Celem konsultacji jest ustalenie potrzeb sektorów zagrożonych carbon leakage. Pozwoli to na określenie wielkości darmowych przydziałów w latach 2021-2030. Darmowe uprawnienia dla sektorów zagrożonych tym zjawiskiem miałyby przeciwdziałać ucieczce produkcji z terenów UE. Konsultacje potrwają do końca lipca br.

Opublikowane w ostatnich tygodniach przez KE dane dotyczące emisji i wykorzystania przez instalacje uprawnień do jej rozliczenia za 2013 r., skłoniły DM Consus S.A. do aktualizacji analizy kształtowania się popytu i podaży na rynku carbon. Wynika z niej, że nadwyżka do 2020 r. może osiągnąć nawet poziom 3,45 mld EUA. Tak duża nadpodaż na rynku bez żadnych interwencji ze strony KE może spowodować deprecjację uprawnień do 2020 r. Model zakłada, że wysokość emisji w UE utrzyma się na poziomie z ubiegłego roku i nie ulegnie dalszym redukcjom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Można zobaczyć hutę zza kulis. Trzeba się tylko zapisać na zwiedzanie

ArcelorMittal zaprasza na Dni Otwarte w Dąbrowie Górniczej, Krakowie i Sosnowcu. Będzie można zwiedzić m.in. walcownie, wystarczy tylko się zapisać.

Huta mie glogow KGHM

Co dalej z hutnictwem w Europie?

Europejski sektor hutniczy znajduje się na zakręcie. Z jednej strony musi mierzyć się z globalną nadwyżką produkcyjną, co powoduje presję cenową. Z drugiej, europejskie huty niezbyt poważnie traktowały zapowiedzi unijne dot. ograniczania emisji, przez co większość z nich ma duże opóźnienia w inwestycjach dekarbonizacyjnych - czytamy w raporcie Fundacji Instrat.

Mobilna fabryka dronów z Gliwic. DronBox już wkrótce na MSPO w Kielcach

Innowacyjne Mobilne Centrum Technologii Dronowych DronBox, czyli praktycznie „fabryka dronów na kółkach", zaprezentowano 31 sierpnia 2026 r. w Gliwicach. To efekt współpracy Politechniki Śląskiej z trzema śląskimi firmami. Pierwszy publiczny pokaz – podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach, 8–11 września 2026 r.