Górnik kopalni Rozbark złamał prawo i próbował przed odpowiedzialnością umknąć do Czech

fot: Tomasz Rzeczycki

Zabudowania byłej kopalniK Rozbark w Bytomiu, w której pracował Marian M.

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwudziestoczteroletni górnik Kopalni Węgla Kamiennego Rozbark narozrabiał w kraju i przed odpowiedzialnością usiłował umknąć do Czech. Tam jednak w oczekiwaniu na amnestię dopuścił się kolejnych wykroczeń, czego efektem była odsiadka w czeskim więzieniu.

Sytuacja miała miejsce w 1964 r. Pochodzący ze wsi Łobdowo koło Wąbrzeźna na Pojezierzu Chełmińsko-Dobrzeńskim Marian M. po sześciu klasach szkoły podstawowej nie kontynuował edukacji, lecz wyjechał na Górny Śląsk. Praca w górnictwie węgla kamiennego otwierała przed nim perspektywy awansu społecznego. Zamieszkał w centrum Bytomia przy ul. Piekarskiej. W tym też mieście zatrudnienie znalazł w KWK Rozbark.

Niestety młody górnik złamał prawo i czekała go rozprawa przed kolegium do spraw wykroczeń, czyli pozasądowym organem zajmującym się drobnymi wykroczeniami i funkcjonującym w Polsce w latach 1951-2001. Pochodzącemu spod Wąbrzeźna górnikowi nie było to w smak, więc postanowił wybyć z kraju do czasu, aż zostanie ogłoszona amnestia.

Zamiar ten postanowił zrealizować wraz z Janem G., urodzonym we Francji synem reemigrantów, którzy po wojnie wrócili do Polski. Jan G. pracował wtedy w Miejskim Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym w Bytomiu. Obydwaj wyjechali z Bytomia w Góry Opawskie - jedyne pasmo górskie Sudetów znajdujące się na Górnym Śląsku. Tam w Głuchołazach, uzdrowisku położonym u stóp Góry Parkowej, 18 lipca 1964 r. po kryjomu przekroczyli granicę do Czechosłowacji.

Mając na koncie jedno bezkarne wykroczenie, łatwiej im było popełnić kolejne. W Czechosłowacji dokonali włamania, po którym zostali schwytani. Młody górnik skazany został na cztery miesiące pozbawienia wolności, jego kompan - na siedemnaście miesięcy. W tym momencie przyszło im liczyć już nie na jedną, ale na dwie amnestie: polską i czechosłowacką.

I rzeczywiście, po pewnym czasie objęła ich obowiązująca w Czechosłowacji amnestia. Zostali zwolnieni z więzienia i 11 maja 1965 r. na przejściu granicznym w Kudowie Słonem przekazani do Polski. Wraz z nimi z Czechosłowacji deportowani zostali dwaj inni Polacy - górnicy KWK Nowy Wirek w Rudzie Śląskiej: Henryk Sz. i Karol K., którzy nielegalnie chcieli pozwiedzać Czechosłowację. W odróżnieniu od bytomskiego kolegi po fachu zajął się nimi prokurator powiatowy w Kłodzku, stosując areszt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.