Bytom: wicepremiera spotkanie w dzielnicy Karb
fot: Maciej Dorosiński
Jolanta Dziuk przedstawiła wicepremierowi problemy mieszkańców dzielnicy Karb
fot: Maciej Dorosiński
Waldemar Pawlak spotkał się w sobotę 13 sierpnia z mieszkańcami części dzielnicy Karb poszkodowanej wskutek szkód górniczych. Wicepremier rozmawiał z tymi, którzy wkrótce mają być wykwaterowani ze zniszczonych budynków. Wicepremierowi towarzyszyli Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes Kompanii Węglowej oraz Marek Uszko, wiceprezes spółki.
Jak już informował portal nettg.pl z sześciu kamienic wykwaterowano już 110 rodzin. Kolejnych sto oczekuje na przeprowadzkę. Wicepremier Pawlak obejrzał z zewnątrz zamknięte budynki, był także w kilku mieszkaniach przy ulicach Pocztowej i Technicznej.
- My nie potrzebujemy szumu medialnego, tylko załatwienia sprawy w sposób taki, który pozwoli nam tutaj żyć bezpiecznie. To jest nasza podstawowa potrzeba i prosimy o pomoc w tej sprawie - zwróciła się do wicepremiera Jolanta Dziuk, przedstawicielka mieszkańców z ulicy Pocztowej w Karbiu.
Dla mieszkańców spotykających się z wicepremierem niezrozumiały był wynik kontroli przeprowadzonej przez Wyższy Urząd Górniczy.
- Usłyszeliśmy, że szkody w Karbiu nie wynikają z nieprawidłowości przy bieżącej eksploatacji kopalni Bobrek-Centrum. Co to oznacza? Jeśli nie jest to szkoda kopalni, to kto jest winny? - pytała Dziuk
Waldemar Pawlak oświadczył, że ma „pełne zaufanie do prezes Kompanii Węglowej Joanny Strzelec-Łobodzińskiej”. Poinformował, że doszło do porozumienia Kompanii, władz miasta i mieszkańców w sprawie mieszkań zastępczych. Dodał także, że w latach 2009-2011 Kompania wypłaciła gminie Bytom 32 mln zł na usuwanie szkód górniczych.
- Za te pieniądze można by wybudować mieszkania dla 320 rodzin po 50 metrów kwadratowych. To by pozwoliło rozwiązać problem w całości...
Po wizycie w Karbiu Waldemar Pawlak spotkał się z dziennikarzami w kopalni Bobrek-Centrum. Tam tłumaczył, że sytuacja zaistniała w Karbiu związana jest z ponad 100-letnim wydobyciem węgla pod tym obszarem. Podkreślił także, że w tym rejonie znajduje się jeszcze 12 mln ton węgla do wybrania.
- Dzisiaj trzeba te konsekwencje zjawisk przyrodniczych uwzględnić i doprowadzić do szybkiego przeprowadzenia mieszkańców. Mamy tu do czynienia z katastrofą o charakterze naturalnym, wywołaną też konsekwencjami działalności przemysłowej...
Wicepremier odniósł się także do przyszłości pogórniczych terenów w Bytomiu. Jego zdaniem wielkim atutem miasta jest jego położenie ponieważ Bytom znajduje się w pobliżu skrzyżowania dwóch autostrad. Dlatego jest możliwość, by w tym rejonie pomyśleć o wprowadzeniu strefy ekonomicznej.
Prezes Kompanii Węglowej zapowiedziała dziennikarzom, że po przejęciu zdegradowanego terenu, zostałby on poddany kompleksowej rekultywacji. W przyszłości byłby przeznaczony pod cele rekreacyjne lub przemysłowe. Prezes Strzelec-Łobodzińska poinformowała również, że do końca przyszłego tygodnia przedstawione zostaną kwestie dotyczące zamiany mieszkań (w przypadku lokali komunalnych) lub wykupu (gdy w grę wchodzą mieszkania własnościowe).
Prezes KW odniosła się także do dalszych planów wydobycia w okolicy ściany 1. Zapowiedziała, że Kompania planuje eksploatację kolejnych pokładów węgla w tym rejonie za około 2-3 lata. Potwierdziła również, że spółka zleciła Głównemu Instytutowi Górnictwa wykonanie dodatkowych ekspertyz w sprawie kopalni Bobrek-Centrum.
Czytaj więcej:
Kompania podeszła poważnie i po ludzku
Spotkanie z mieszkańcami dzielnicy Karb
Szkody: gdzie po odszkodowania?
W galerii: Wizyta wicepremiera Waldemara Pawlaka w bytomskiej dzielnicy Karb. Bytom, 13 sierpnia 2011 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - nettg.pl)