Bytom: system oceni m.in. skutki eksploatacji górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Nie wszystko co się wali w Bytomiu, to sprawa działalności górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Analizę skutków eksploatacji górniczej, czy m.in. kompleksową diagnozę sytuacji społecznej w Bytomiu ułatwi przedsięwzięcie związane z budową tzw. węzła Infrastruktury Informacji Przestrzennej - podało w czwartek (2 kwietnia) biuro prasowe Urzędu Miejskiego.

Koszt realizowanego projektu, jak poinformował naczelnik wydziału geodezji Urzędu Miejskiego w Bytomiu Wojciech Jeszka, to ponad 1,5 mln zł, z czego 85 proc. dofinansuje Unia Europejska jeszcze ze "starej" perspektywy finansowej na lata 2007-2013.

- W wyniku budowy węzła Infrastruktury Informacji Przestrzennej powstanie system, który umożliwi wszystkim jednostkom miejskim i spółkom gminnym dostęp do najważniejszych informacji dotyczących miasta. Całe miasto, jak i konkretne obszary - dzielnice, kwartały, czy ulice - będzie można analizować pod wieloma kątami, w tym gęstości zaludnienia, bezrobocia oraz pod względem struktury własnościowej - powiedział Jeszka.

Dodał, że system ułatwi też zarządzanie miejską przestrzenią.

- Umożliwiał będzie tworzenie różnych scenariuszy zagospodarowania terenu i studiowania wpływu podejmowanych decyzji na planowanie przestrzenne. Scenariusze będą przechowywane w bazie danych i udostępniane również na zewnątrz - instytucjom czy firmom - ale w ograniczonym zakresie - poinformował Jeszka.

Dla sprawnej analizy skutków projektowanych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego istotna jest również - w przypadku Bytomia - ocena skutków eksploatacji górniczej na terenie całego miasta.

- Osiadanie terenu jest typowym zjawiskiem dla obszarów objętych eksploatacją górniczą. Przedsiębiorcy, którzy będą zainteresowani inwestowaniem w naszym mieście, będą chcieli wiedzieć nie tylko, do kogo należy dany teren, ale także czy będzie podlegał wpływom tej eksploatacji. Odpowiedzi na ich pytania umożliwi powstający właśnie system, który będzie zawierał informacje o rzeczywistych skutkach eksploatacji w porównaniu z dostępnymi prognozami - wskazał naczelnik wydziału geodezji.

Zakres danych, jakie będzie zawierał system Infrastruktury Informacji Przestrzennej, będzie obejmował m.in. geodezję i kartografię, gospodarkę nieruchomościami, zarządzanie przestrzenne i budownictwo, transport, bezpieczeństwo, ochronę zdrowia, edukację, sport, turystykę i promocję powiatu.

Z systemu informacji przestrzennej będą mogli korzystać pracownicy miejskich jednostek i spółek gminnych, jak również służby mundurowe, przedsiębiorcy i mieszkańcy.

- Przeciętny bytomianin łatwiej i szybciej uzyska potrzebne dokumenty i zaświadczenia. Ponadto system będzie zintegrowany z dwoma kanałami płatności, które umożliwią uiszczenie opłaty poprzez bankowość internetową lub za pośrednictwem płatności SMS - poinformował Jeszka.

O dofinansowaniu szeregu projektów unijnych ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2007-2013 (RPO) zdecydował w ostatnich dniach marca Urząd Marszałkowski Woj. Śląskiego. W dziale Rozwój elektronicznych usług publicznych do dofinansowania z listy rezerwowej - oprócz projektu bytomskiego - wybrano też m.in. budowę elektronicznego systemu zarządzania i elektronicznej platformy usług publicznych w gminie Ślemień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.