Bytom: spotkanie z mieszkańcami dzielnicy Karb
fot: Maciej Dorosiński
W czasie dwugodzinnego spotkania Joanna Strzelec-Łobodzińska i Marek Uszko odpowiadali na pytania mieszkańców bytomskiej dzielnicy Karb
fot: Maciej Dorosiński
W przykopalnianym domu kultury ponad 200 mieszkańców domów w Bytomiu Karbiu uszkodzonych wskutek szkód górniczych spotkało się z zarządem Kompanii Węglowej. Padło mnóstwo pytań, momentami atmosfera była bardzo gorąca...
Prezes Kompanii Joanna Strzelec-Łobodzińska i wiceprezes Marek Uszko odpowiadali na pytania stawiane przez mieszkańców. Spora pula pytań została także skierowana do obenych na spotkaniu przedstawicieli władz miejskich i pracowników wydziałów związanych ze sprawami mieszkaniowymi. Do nich właśnie mieli największe zastrzeżenia mieszkańcy dzielnicy Karb.
Pytania, które pojawiły się na dwugodzinnym spotkaniu, dotyczyły przede wszystkim: kosztów administracyjnych związanych ze zmianami meldunku, przenoszenia dzieci do nowych szkół z powodu zmiany miejsca zamieszkania, sposóbu przyznawania nowych lokali, zwrotu kosztów pobytu u rodziny lub w hotelu, wyceny opuszczanych lokali. Mieszkańcy podjęli także temat ekspertyz związanych z eksploatacją górniczą kopalni Bobrek-Centrum. Na pytania związane z eksploatacją rzeczowo i konkretnie odpowiadał wiceprezes Marek Uszko, który swoimi wypowiedziami i podjeściem wyraźnie oponował emocje panujące na sali. Przedstawił on także dalsze plany spółki wobec pozostałych budynków znajdujących się w zagrożonym rejonie.
Wiceprezes potwierdził, że Kompania jest zainteresowana wykupieniem wszystkich mieszkań z rejonu objętego szkodami górniczymi w dzielnicy Karb. Ta odpowiedź była szczególnie ważna dla mieszkańców tych budynków, które nie zostały jeszcze objęte programem ewakuacji.
Pozostała część pytań została przekazana zarządowi Kompanii i przedstawicielom bytomskiego magistratu na piśmie.
Po dwugodzinnej burzliwej debacie mieszkańcy mogli także chwile porozmawiać osobiście z przedstawicielami zarządu Kompanii Węglowej. Przedstawiali oni swoje indywidualne problemy wynikające z zaistniałej sytuacji.
- Debata była burzliwa, ale był to efekt tego, że wszystkie te emocje skumulowały się w jednym miejscu i jednym momencie. Trzeba spróbować się postawić w sytuacji tych ludzi. Wiele z tych pytań opierało się o kategorię winy i kary, ale zgodnie z dzisiejszą decyzją Wyższego Urzędu Góniczego, Kompania Węglowa prowadziła eksploatacje zgodnie z przepisami. Chcielibyśmy wykupić całe te tereny i na tym miejscu zrobić coś atrakcyjnego. Jeszcze nie wiemy, co to może być. Byłaby to pewnego rodzaju rekompenstata za to co się stało - powiedziała portalowi nettg.pl po spotkaniu Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes Kompanii Węglowej.
Czytaj też: Bytom-Karb: wyprowadzki w toku, WUG: Kompania podeszła poważnie i po ludzku , Szkody: gdzie po odszkodowania?
W galerii: Spotkanie mieszkańców bytomskiej dzilenicy Karb z zarządem Kompanii Węglowej i przedstawicielami Urzędu Miasta. Bytom, 12 sierpnia 2012 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - nettg.pl)