Bytom: podziemne spotkanie rady nadzorczej KW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Członkowie rady nadzorczej w towarzystwie wiceprezesa Marka Uszko i dyrektora Leonarda Klabisa

fot: Jarosław Galusek/ARC

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

Członkowie Rady Nadzorczej Kompanii Węglowej odwiedzili wczoraj (26 marca) podziemia kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu. Interesowali się wyposażeniem technicznym zakładu, technologiami wydobycia węgla i perspektywami kopalni na najbliższe lata. Podziemna trasa rozpoczęła się w poziomie 726.

Uczestnicy zjazdu mieli okazję jechać kolejką podwieszaną, następnie przeszli dowierzchnią V do ściany. Samo przejście przez nią wymagało nie lada wysiłku, zwłaszcza w bardzo wąskich przesmykach, gdzie sekcje obudowy dojechały do przenośnika. Chwilę odpoczynku wypełniło obserwowanie pracy kombajnu, której towarzyszyły potężne drgania.

- Wróciliśmy chodnikiem nadścianowym, przez chodnik III w pokładzie 503, a następnie chodnikiem II do poziomu 726, pod szyb Józef - wyjaśnił Leonard Klabis, dyrektor kopalni Bobrek-Centrum.

- Jestem bardzo zadowolony z tej wizyty, poziom mechanizacji i bezpieczeństwa oceniam wysoko. Taka znajomość kopalni dla członków rady nadzorczej Kompanii Węglowej jest niezwykle cenna. Dzięki temu lepiej rozumiemy pracę górnika i to, jak wygląda z bliska fedrunek - podsumował Maciej Kaliski, przewodniczący rady nadzorczej KW.

Pod olbrzymim wrażeniem pobytu na dole kopalni była Elwira Gross-Gołacka.

- To był dla mnie duży stres i wyzwanie, ale też lekcja wiedzy i pokory. Dziś wiem, na czym polega praca górnika. Jestem pełna podziwu i szacunku dla niej. Zapomniałam zabrać kawałka węgla, a to oznacza, że będę musiała tu wrócić - żartowała.

Goście z zainteresowaniem wysłuchali szerokiej informacji na temat działalności kopalni Bobrek-Centrum, którą przedstawił Leonard Klabis.

- Mamy doskonały węgiel o dużej kaloryczności, z małą ilością chloru i siarki. Na taki surowiec jest ogromne zapotrzebowanie. Teren jest bardzo trudny, ale mamy na to pomysł, który polega na dekoncentracji wydobycia. Szczególną uwagę zwrócimy na ochronę powierzchni. Przed kopalnią jeszcze długie lata fedrowania. W jednym obszarze górniczym zdolność koncesyjna została określona do końca 2040 roku, w drugim do 1 września 2026 roku - wyjaśniał dyrektor Leonard Klabis.

W galerii: Rada Nadzorcza Kompanii Węglowej odwiedza kopalnię Bobrek. Bytom, 26 marca 2012 (zdjęcia Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.