Bytom: panie marszałku, pan zostawi to połączenie!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koleje Śląskie zwiększyły liczbę personelu w punktach odprawy podróżnych oraz w informacji pasażerskiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kolejna gmina protestuje przeciwko cięciom w rozkładzie jazdy Kolei Śląskich. Po Tychach w piątek (31 maja) z apelem do marszałka Mirosława Sekuły wystąpił prezydent Bytomia Damian Bartyla.

Chodzi o to, by Koleje Śląskie nie likwidowały połączenia kolejowego Bytom - Gliwice - Bytom zaledwie po kilkunastu tygodniach kursowania.

- Urząd Miejski w Bytomiu nie zna analiz finansowych, które przemawiałyby za tym posunięciem. Nie został też poproszony o konsultacje merytoryczne w tej sprawie. Tymczasem likwidowane połączenie cieszyło się dużym zainteresowaniem bytomian. Od 1 czerwca dojeżdżając do Gliwic, znów będą musieli przesiąść się do zatłoczonych autobusów. Wydłuży im się również czas dojazdu do Gliwic - informuje portal górniczy nettg.pl Adam Grzesik, rzecznik bytomskiego magistratu.

"Na całym świecie, transport szynowy odgrywa ogromną rolę w rozwoju miast. Jazda koleją jest wygodniejsza, szybsza, ekonomiczna i ekologiczna" - przypomina prezydent Bartyla i podkreśla, że "decyzji o likwidacji nie konsultowali Państwo z gminą Bytom pod kątem merytorycznym".

Prezydent Bytomia odwołuje się także do argumentów ekonomicznych:

"Jeśli pasażerowie przesiądą się do pociągów, nawierzchnie dróg będą się mniej zużywać, będziemy ponosić też mniejsze koszty związane z zanieczyszczeniem środowiska. Dobrze zorganizowany transport publiczny poprawia atrakcyjność regionu pod kątem turystycznym, a przede wszystkim - inwestycyjnym. Jestem przekonany, że likwidacja połączeń kolejowych na Śląsku nie będzie konieczna, jeśli umożliwi się pasażerom korzystanie ze wspólnego biletu na pociąg, tramwaj i autobus oraz skoordynuje rozkład jazdy tych środków lokomocji..".

W ramach wyprowadzania Kolei Śląskiej (której organem założycielskim jest marszałek województwa śląskiego) z głębokiego kryzysu, postanowiono, że od 1 czerwca z rozkładu jazdy zniknie 39 proc. połączeń.

"W wyniku koniecznych oszczędności praca przewozowa, czyli liczba kilometrów, które przejadą pociągi w ciągu całego roku spadnie o blisko 13 proc. (z 8 mln do 7,1 mln). Jednak zważając na to, że redukcje zostaną wprowadzone od czerwca do grudnia, ich wpływ na rozkład realizowany w tym czasie wyniesie 31 proc." - podają Koleje Śląskie na swojej stronie internetowej. "Na najpopularniejszych relacjach Gliwice-Katowice-Częstochowa oraz Katowice-Tychy zniknie odpowiednio 45% i 39% połączeń...".

Dodajmy, że w ramach sanacji spółki zdrożeją również bilety. "Średnio o 1 zł i 20 groszy, czyli o około 20% wzrosną ceny biletów na najpopularniejszych wśród pasażerów odległościach (od 0 do 55 km). Natomiast średni wzrost cen w całym, obejmującym 26 pozycji, cenniku wyniesie średnio 10%. Zrezygnowano także z biletów strefowych...".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZUS kontroluje rzadziej, ale skuteczniej

ZUS przeprowadza dziś znacznie mniej kontroli u przedsiębiorców niż kilka lat temu, ale wykrywa nieprawidłowości częściej niż kiedykolwiek wcześniej. To efekt skutecznej analizy danych i typowania do kontroli tych podmiotów, w których ryzyko naruszenia przepisów jest największe. 

Połowa Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi. A jak tam u ciebie?

Niemal połowa, bo 47 proc. badanych Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi; jednocześnie co ósmy przyznaje, że ostatni raz udało mu się odłożyć pieniądze ponad rok temu - wynika z badania na zlecenie Santander Consumer Bank.

Połowa Polaków uważa, że system kaucyjny jest niewygodny

Dla 49 proc. Polaków system kaucyjny jest niewygodny; najczęściej wskazywanym problemem była konieczność przechowywania pustych opakowań w domu - wynika z badania CBOS. Natomiast 47 proc. ankietowanych oceniło system kaucyjny jako wygodny.

Miliony Polaków pytają o swoją przyszłość u doradców emerytalnych ZUS

Ponad 4,5 miliona klientów skorzystało tylko w tym roku z usług doradców emerytalnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ta niezwykle popularna usługa funkcjonuje już od 2017 roku. Osoby wybierające się na emeryturę mogą u doradcy emerytalnego ZUS bezpłatne i na miejscu otrzymać symulację prognozowanego świadczenia. Taka informacja pozwala świadomie zdecydować o optymalnym momencie przejścia na emeryturę.