Były dyrektorHalemby\" nie przyznaje się do winy

Halemba JAC

fot: Jacek Srokowski

Od czterech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i grzywny dostało dziewięciu oskarżonych w sprawie katastrofy Halembie, którzy przyznali się do zarzutów i wnieśli o dobrowolne poddanie się karze

fot: Jacek Srokowski

Były dyrektor kopalni ”Halemba”, oskarżony o przyczynienie się do katastrofy, w której ponad dwa lata temu zginęło 23 górników, nie przyznaje się do winy. Składanie wyjaśnień w gliwickim Sądzie Okręgowym Kazimierz D. rozpoczął od złożenia hołdu tragicznie zmarłym górnikom i ich rodzinom - podała strona internetowa tvp.info.

Jeszcze przed złożeniem wyjaśnień doszło do dyskusji między obrońcą Kazimierza D. a sędzią, Grażyną Stankiewicz-Chimiak, która uważała, że wyjaśnienia nie powinny być odczytywane z wcześniej stworzonych zapisków.

Mimo to oskarżony swoje wyjaśnienia odczytywał i konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na dodatkowe pytania sędzi. – Będę odpowiadał na pytania po złożeniu wyjaśnień – mówił za każdym razem, gdy padało jakieś pytanie.

– Naczelną zasadą jaką kierowałem się w swoim całym zawodowym życiu było bezpieczeństwo ludzi, z którymi pracowałem. Nigdy tej zasadzie się nie sprzeniewierzyłem. Tak też było w przypadku tej tragedii – powiedział rozpoczynając przemowę oskarżony.

Później przez kilka godzin składał niezwykle szczegółowe wyjaśnienia, pełne dat, nazwisk i przepisów. Dokładnie opisał tez historię kopalni „Halemba” od momentu jej powstania w 1942 roku. Jak twierdził po to, by zrozumieć, dlaczego doszło do tragedii. Jego zdaniem już na samym początku kopalnia została źle zaprojektowana i to właśnie było przyczyną tragedii sprzed ponad dwóch lat jak i wielu wcześniejszych. Wielokrotnie podkreślał, że będąc dyrektorem kopalni nie miał obowiązku bezpośredniego nadzorowania robót górniczych, ale wydawał w tym zakresie polecenia służbowe swoim podwładnym.

Były dyrektor przypomniał także, że decyzja o likwidacji ściany 1030 m pod ziemią zapadła po tąpnięciu, do którego doszło na początku 2006 r. Jego efektem było zaciśnięcie wentylacji, co uniemożliwiło dalszą eksploatację. Zaś pamiętnego dnia, tuż przed tragedią specjaliści nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń co do prac prowadzonych w kopalni.

Kazimierz D. – dziś na emeryturze – jest najważniejszym w hierarchii górniczej oskarżonym w tej sprawie. Według śledczych, w listopadzie 2006 r. dyrektor wiedział o przekroczonych dopuszczalnych stężeniach metanu w kopalni, tolerował też brak profilaktyki w zakresie zwalczania zagrożenia wybuchem pyłu węglowego i zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Mimo to zlekceważył alarmujące dane i nie nakazał przerwania prac, skutkiem czego była śmierć górników. Podobnie jak Markowi Z., grozi mu do 12 lat więzienia - podkreśla tvp.info.

Do tragedii w „Halembie” doszło w listopadzie 2006 r. Górnicy zginęli w wybuchu metanu i pyłu węglowego 1030 m pod ziemią, gdzie likwidowano ścianę wydobywczą. Jak ustaliły prokuratura i nadzór górniczy, kierujący kopalnią przyzwalali w niej na łamanie przepisów i zasad sztuki górniczej. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w czerwcu ubiegłego roku. W głównym procesie, który ruszył w listopadzie, odpowiada 17 oskarżonych. Dziewięciu innych mężczyzn przyznało się do winy i dobrowolnie poddało karze. 5 lutego usłyszeli wyroki – od czterech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i grzywny od 300 do 1500 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Międzynarodowy rynek węgla: spadek dostępności mocy jądrowych i perspektywa wzrostu spalania węgla

Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowała raport dotyczący międzynarodowego rynku węgla. Z opracowania wynika, że na międzynarodowym rynku węgla energetycznego w sierpniu przeważał byczy sentyment. Główne rynki spot węgla wysokoenergetycznego zyskały na wartości. 

Poseł Ściebiorowski o węźle trasy S11: Osiągnęliśmy sukces

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zaakceptowała do dalszych prac wariant I (W1) węzła drogi ekspresowej S11 z autostradą A1 w Piekarach Śląskich, uwzględniając postulaty miasta dotyczące bezpośrednich połączeń z ulicami Miarki i Podmiejską. – To sukces Piekar Śląskich i Bytomia – mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Łukasz Ściebiorowski, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Górnicy mogą zmienić branżę. Jeszcze kilka dni na zgłoszenia

Do 11 września można zgłosić się do udziału w projekcie, który wspiera mieszkańców subregionu zachodniego województwa śląskiego. Jest adresowany m.in. do byłych i obecnych pracowników górnictwa. 

Ekoterroryści mszczą się za spalanie węgla? Kolejne próby sabotażu na niemiecką energetykę

W Niemczech w ostatnich dniach rozbrojono 21 urządzeń wybuchowych w pobliżu sieci energetycznych. Kolejną próbę sabotażu odkryto w pobliżu linii wysokiego napięcia w Erschweiler w Nadrenii Północnej-Westfalii. To improwizowane wyrzutnie rakiet. Wcześniej podobną operację ujawniono w Saksonii.