Były dyrektor „Halemby”: O zagrożeniach wiedziałem tyle, co każdy

Halemba JAC

fot: Jacek Srokowski

Od czterech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i grzywny dostało dziewięciu oskarżonych w sprawie katastrofy Halembie, którzy przyznali się do zarzutów i wnieśli o dobrowolne poddanie się karze

fot: Jacek Srokowski

Były dyrektor kopalni Halemba, ostatni z 17. oskarżonych o przyczynienie się do śmierci w 2006 roku 23 górników stwierdził podczas ostatniej rozprawy, że nie znał, bo nie musiał znać wszystkich szczegółów dotyczących likwidacji ściany wydobywczej – napisał „Dziennik Zachodni Polska”.

W trakcie prac wykonywanych przez zewnętrzną firmę Mard doszło do wybuchu metanu i pyłu węglowego. Kazimierz D. odpowiedzialność przerzucił na swoich podwładnych bezpośrednio wyznaczonych do prowadzenia prac. Kilkakrotnie podkreślił, że on tylko zezwolił, a nie polecił wyrabować niepotrzebne już na poziomie 1030 metrów pod ziemią maszyny.

Kazimierz D. to najwyższy rangą pracownik rudzkiej kopalni zasiadający na ławie oskarżonych. Wczoraj zakończył składanie swych wyjaśnień, odczytano też protokoły z jego wcześniejszych przesłuchań. Na żadnych z tym etapów były dyrektor, obecnie emeryt, nie przyznaje się do winy.

- 20 listopada, a więc dzień przed wybuchem otrzymałem pierwszy raport dotyczący likwidowanej ściany. Następnego ranka kolejny i ostatni. Wynikało z nich, że dopuszczalne przekroczenia metanu spowodowane były czynnikiem ludzkim i na bieżąco je usuwano - mówił Kazimierz D. podkreślając, że sytuacje takie mają miejsce m.in. na skutek usuwania obudów ścianowych, awarii wentylatora, otwierania tam wentylacyjnych, a nawet niżu barycznego. - Nie informowano mnie natomiast o stężeniach gazów kopalnianych znajdujących się w trójkącie wybuchowości, jak również o tym, co zarejestrował chromatograf, a więc urządzenie analizujące skład atmosfery w kopalni.

Prokuratura zarzuca Kazimierzowi D., że wiedział m.in. o przekroczeniach dopuszczalnych stężeń metanu i nie prowadził działań profilaktycznych zapobiegających wybuchowi pyłu węglowego. Ustalenia Wyższego Urzędu Górniczego wskazują, że w trakcie prac prowadzonych przez Mard czujniki ponad 40 razy zarejestrowały przekroczenie metanu, z czego 9 razy poziom oscylował w granicach wybuchowości.

Podczas kolejnej rozprawy Kazimierz D. ma odpowiadać na pytania sądu i stron. Następnie rozpoczną się przesłuchania świadków. Jest ich około trzystu – podkreśla „Dziennik Zachodni”.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.

Południowy Koncern Węglowy wsparł ćwiczenia ratownicze MAYDAY’26

Południowy Koncern Węglowy S.A. był jednym z głównych partnerów czwartej edycji MAYDAY’26 – wydarzenia poświęconego doskonaleniu współpracy służb ratowniczych podczas zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych. Spółka udostępniła na potrzeby ćwiczeń infrastrukturę kolejową Zakładu Górniczego Janina w Libiążu i zaangażowała pracowników w obsługę ruchu kolejowego. W wydarzeniu uczestniczyli także ratownicy górniczy z ZG Janina, którzy prezentowali specjalistyczny sprzęt i prowadzili instruktaż pierwszej pomocy.