Byli prezesi KGHM mogą wrócić do zarządu

Byli prezesi \"Polskiej Miedzi\" mogą wkrótce wrócić na stanowiska w zarządzie spółki. Wszystko dlatego, że zespół przy radzie nadzorczej KGHM chce zmienić regulamin wybóru przedstawiciela załogi we władzach spółki.

- Nad zmianami rada ma głosować najpóźniej po czerwcowym walnym zgromadzeniu. Skarb Państwa, największy akcjonariusz KGHM, który ma większość w radzie nadzorczej, nie zamierza blokować ogłoszenia wyborów. – Pracownicy mają prawo do takich wyborów i mogą z niego korzystać. Niczego nie będziemy utrudniać – powiedział \"Parkietowi\" Maciej Wiewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.

Obecny zarząd nie chce komentować propozycji. Uważa, że wybory w celu poszerzenia władz o przedstawiciela pracowników to sprawa rady nadzorczej. Natomiast byli prezesi miedziowego koncernu ucieszyli się pomysłem i nie wykluczają kandydowania na nowe miejsce w poszerzonym zarządzie \"Polskiej Miedzi\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.