Była kopalnia „Katowice” przemienia się w Muzeum Śląskie

Muzeum sl makieta JACEK MEZYK

fot: Jacek Mężyk - Muzeum Śląskie

Makieta nowego gmachu Muzeum Śląskiego na terenach po kopalni „Katowice”

fot: Jacek Mężyk - Muzeum Śląskie

Adaptacja do nowych funkcji obiektów po zlikwidowanej kopalni „Katowice” wkracza w decydujący etap. 30 kwietnia ogłoszono przetarg ograniczony na budowę nowej siedziby Muzeum Śląskiego, która będzie zlokalizowanej na pogórniczym terenie. Prace budowlane mają się rozpocząć w tym rok, a powinny być zakończone w ciągu dwóch lat. Będzie to jedna z największych inwestycji na terenie Śląska.


- Nowe Muzeum Śląskie będzie pierwszym obiektem wyznaczającym w centrum Katowic tak zwaną oś kultury. W jej ramach oprócz nowej siedziby Muzeum Śląskiego powstaną również Międzynarodowe Centrum Kongresowe oraz Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, a cały obszar zostanie skomunikowany nowym układem drogowym - informuje nettg.pl Danuta Piękoś z Działu Marketingu Muzeum Śląskiego w Katowicach.

W 2007 r. rozstrzygnięto międzynarodowy konkurs na koncepcję architektoniczną głównego gmachu Muzeum. Zwycięski projekt zakłada, że wszystkie kondygnacje tego muzealnego obiektu znajdą się pod ziemią. Nad powierzchnią będą tylko szklane wieże doświetlające podziemne wystawy.
- Takie rozwiązanie zapewnia zabytkowym budynkom dawnej kopalni dobrą ekspozycje, mimo iż położone w głębi terenu, nie zostaną zasłonięte nowym gmachem – dodaje Danuta Piękoś.

Nowa siedziba Muzeum Śląskiego jest jednym z kluczowym projektów Województwa Śląskiego ubiegających się o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007–2013. Wartość całego projektu wynosi 324 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.