Był ceniony przez studentów i współpracowników z Politechniki Śląskiej

1606144992 jerzegokozyry psl

fot: Politechnika Śląska

Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w czwartek, 26 listopada, o godz. 14. na Cmentarzu św. Jana i Pawła, ul. Bracka, Katowice

fot: Politechnika Śląska

20 listopada zmarł dr inż. Jerzy Kozyra, ceniony dydaktyk i naukowiec. Jako autor i współautor wielu prac naukowo-badawczych, realizowanych we współpracy z przemysłem węgla kamiennego w Polsce, dał się poznać jako osoba niezwykle rzetelna i kompetentna. 

Lubiany i ceniony był zarówno przez studentów, jak i współpracowników. Pracował w Politechnice Śląskiej aż do 2014 r.

Jerzy Kozyra urodził się w 1943 r. w Katowicach. W 1968 roku ukończył studia na Wydziale Górniczym w specjalności Eksploatacja.  Od samego początku swojej kariery zawodowej związał się z Instytutem Organizacji Ekonomiki na tym Wydziale (obecnie jest to Katedra Inżynierii Bezpieczeństwa).

Dr inż. Jerzy Kozyra był lubiany i ceniony zarówno przez studentów, jak i współpracowników. Zdj. ARC

Swoją rozprawę doktorską pt. Typologiczny podział kopalń ze względu na wskaźniki techniczno-organizacyjne metodą taksonomiczną, napisaną pod opieką prof. dr. hab. inż. Włodzimierza Sitko, obronił w 1976 r.

Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w czwartek, 26 listopada, o godz. 14.  na Cmentarzu św. Jana i Pawła, ul. Bracka, Katowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.