By kupić węgiel, trzeba mieć szczęście lub gruby portfel, ale z jego podażą w sezonie grzewczym może nie być tak źle

fot: Krystian Krawczyk

Niestety rządowe zapowiedzi z wiosny, by nie popadać w panikę, bo surowiec będzie, i to tańszy – nie sprawdziły się

fot: Krystian Krawczyk

Gdzie kupić węgiel i nie przepłacić? To pytanie zadają sobie miliony gospodarstw domowych, które nadal do ogrzewania swoich domów używają tego właśnie paliwa. Niestety rządowe zapowiedzi z wiosny, by nie popadać w panikę, bo surowiec będzie, i to tańszy – nie sprawdziły się. Wyjątkiem są spółki górnicze, które przerzuciły część swojej produkcji na sprzedaż dla klientów indywidualnych i gdzie ceny są dwa, a nawet trzy razy niższe od rynkowych. Niestety zakup takiego węgla jest niezwykle trudny z uwagi na ogromne zainteresowanie. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? 

Ubóstwo energetyczne
– W składach węglowych opał zazwyczaj nadal jest, ale znacznie droższy, bo zagraniczny. Jego ceny zaczynają się zazwyczaj od 3 tys. zł – mówi Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. – Nie wiem, czy te ceny jeszcze wzrosną. Już teraz są stanowczo za wysokie, wszyscy chcielibyśmy ich stabilizacji. Klienci są bardzo ostrożni w zakupach, nie robią zapasów. PGG oferuje znacznie tańszy węgiel, korzystając ze swojej pozycji. Część klientów nie rozumie do końca tego, że sprzedajemy węgiel z importu, a za jego ceny odpowiada sytuacja na światowych rynkach. Co przykre, zdarza się, że jesteśmy nazywani spekulantami i złodziejami.

Gorzkie słowa nie biorą się znikąd. W społeczeństwie narasta frustracja wywołana najpierw pandemią koronawirusa, potem zagrożeniem płynącym z ataku Rosji na Ukrainę, a teraz dodatkowo galopującą inflacją i kryzysem energetycznym. Z przeprowadzonego na zlecenie IGSPW w styczniu badania wynika, że już wtedy, kiedy ceny węgla kamiennego wynosiły 1000-1400 zł za tonę, w 20 proc. gospodarstw domowych wydatki na ciepło przekraczały 10 proc. dochodu. Obecnie to 50-60 proc. gospodarstw cierpiących z powodu ubóstwa energetycznego.

– Według najnowszych prognoz może zabraknąć 2,5 mln t węgla przeznaczonego dla gospodarstw domowych, czyli około 27 proc. tego, co zazwyczaj zużywają. Tyle że tak wcale nie musi się stać. Te wyliczenia poczyniono w okresie, kiedy tona węgla kosztowała 700-1000 zł za tonę. Obecnie przy cenie 3000 zł ludzie węgla nie kupią. Zastąpią go drewnem czy innym rodzajem opału. W najgorszej sytuacji – śmieciami. Może się okazać, że na sezon grzewczy gospodarstwom domowym wystarczy 6 mln t węgla. Nie obędzie się bez kosztów ludzkich: chłodu i ubóstwa energetycznego – podkreśla Łukasz Horbacz.

Przyjrzyjmy się możliwościom zakupu surowca. W składach z drobnymi wyjątkami nadal można go kupić, jednak za tonę trzeba zapłacić ponad 3 tys. zł. Przyjmując, że średnio gospodarstwo domowe zużywa na sezon grzewczy 4 t, to koszt ogrzania domu wyniesie co najmniej 12-14 tys. zł. Niewiele rodzin jest w stanie unieść taki wydatek, nawet jeśli uwzględnimy rządowy dodatek węglowy wysokości 3 tys. zł.

Nieco drożej można kupić paczkowany groszek w hipermarketach budowlanych. Ceny za tonę kształtują się na poziomie 3200-4000 zł.

W PGG węgiel można kupić tylko przez internet. Limit to 3 tony dla węgla luzem i 1 tona dla paczkowanego. Sprzedaż jest prowadzona dwa razy w tygodniu, we wtorki i czwartki od godz. 16. Ilość towaru ograniczona. Do tej pory klientom indywidualnym poprzez e-sklep PGG sprzedała już 900 tys. ton węgla 226 tysiącom gospodarstw domowych.

– Dla porównania, w analogicznym okresie roku poprzedniego to było 6 tys. gospodarstw domowych i 12 tys. ton węgla – mówił Tomasz Rogala, prezes PGG, w poniedziałek 5 września. 

Sieć dostawców
PGG uruchomiła tydzień temu własną sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla, którzy zastąpili autoryzowanych sprzedawców węgla. Opał zostanie dostarczony do punktu znajdującego się najbliżej miejsca zamieszkania klienta. Docelowo w całym kraju ma być ok. 100 takich miejsc. PGG pracuje też nad uruchomieniem sprzedaży węgla bezpośrednio z kopalni z myślą o osobach, które nie radzą sobie z zakupami przez internet.

W JSW węgiel można kupić tylko w kopalni Budryk. Spółka specjalizuje się bowiem w produkcji węgla koksowego dla branży stalowej. Ten kamienny w Ornontowicach można kupić od 5 września od 6.30 do 21.30. Konieczny jest własny transport i dokument potwierdzający posiadanie ogrzewania węglowego – deklaracja CEEB. Limit to 3 tony orzecha, cena 1208,91 zł za tonę. Spółka nie przewiduje uruchomienia sprzedaży przez internet.

Tauron Wydobycie prowadzi dwie formy sprzedaży węgla – bezpośrednio w kopalniach Brzeszcze, Sobieski i Janina oraz przez internet. Ceny są na tyle atrakcyjne (od 1450 zł za tonę), że węgla dla wszystkich nie wystarcza.

Strona e-sklepu Taurona organizuje dwie sesje zakupowe w tygodniu, we wtorki i czwartki od godz. 17.00 do wyczerpania zapasu. Są problemy z zalogowaniem się i kupnem, bo sklep jest przeciążony.

W grupie Węglokoks zamówienia na węgiel zbierane są przez telefon. Firma uruchomiła specjalny numer telefonu, który jest przeznaczony tylko do tego celu. Przyjeżdża się po odbiór w wyznaczonym terminie. We wtorki można zamówić ekogroszek luzem (1599 zł/t) i w workach (1845 zł/t), a w środy orzech (1450,14 zł/t).

W Bogdance węgiel jest obecnie tylko na zapisy, które uruchomiono po tym, jak przed kopalnią ustawiały się gigantyczne kolejki, w których ludzie stali po kilka dni. Aby kupić miał, groszek czy orzech, trzeba wydrukować ze strony kopalni formularz, wypełnić go i stawić się z nim i innymi dokumentami na miejscu. Przyznawany jest termin odbioru węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.