Buzek w 6. rocznicę rozszerzenia Unii

Buzek GAL

fot: Jarosław Galusek

Jako szef PE Jerzy Buzek przypomniał o znaczeniu Porozumień Sierpniowych dla historii Polski i Europy

fot: Jarosław Galusek


Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek, przy okazji szóstej rocznicy rozszerzenia Unii Europejskiej o dziesięć nowych państw członkowskich w 2004 r., wśród nich o Polskę, powiedział:

 

 

- 1 maja 2004 r. był historycznym dniem dla wszystkich państw członkowskich UE: oznaczał koniec podziału naszego kontynentu. Perspektywa przystąpienia do Unii Europejskiej doprowadziła do ogromnych reform politycznych, gospodarczych i społecznych. Tego dnia rozpoczęła się nowa era dla naszego kontynentu, który od tego czasu jest zjednoczona w pokoju i wolności. Pracujemy wspólnie w celu wzmocnienia Europy, z korzyścią dla obywateli.

Unia Europejska jest wielkim sukcesem, a my - szczególnie w tych trudnych czasach - powinniśmy mieć na uwadze, że wspólnie jesteśmy w stanie wiele osiągać.

 


Przystąpienia Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia, a także Cypru i Malty do Unii Europejskiej nastąpiło w dniu 1 maja 2004 roku. UE rozrosła się do 25 państw członkowskich. W dniu 1 stycznia 2007 r. do UE przystąpiły również Bułgaria i Rumunia. Obecnie UE liczy 27 państw członkowskich i około 500 milionów obywateli.

 


Obecnie Turcja, Chorwacja oraz Była Jugosłowiańska Republika Macedonii są oficjalnymi kandydatami do członkostwa w UE

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.