Buzek: Energia atomowa uratuje śląski węgiel

Ani program budowy elektrowni atomowych, ani planowane zwiększenie ilości energii ze źródeł odnawialnych nie stanowią zagrożenia dla górnictwa – powiedział eurodeputowany prof. Jerzy Buzek, w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim Polska”. Jego zdaniem prawdziwe kłopoty mogą się dopiero zacząć, jeśli tego nie zrobimy!

Za 15 lat tylko 70 proc. energii ma pochodzić z węgla, pozostała część, po równo, ze źródeł odnawialnych i elektrowni atomowych. Tyle tylko, że zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosnąć nawet o 3 proc. w skali roku. Oznacza to, że za 15 lat będziemy jej potrzebować o 40-50 proc. więcej niż obecnie. A zatem, żeby za 15 lat 70 proc. energii pochodziło ze spalania węgla, trzeba go będzie wydobywać co najmniej tyle samo, ile dzisiaj. Nie ma się co martwić o to, że spadnie zapotrzebowanie na ten surowiec – przekonuje prof. Buzek.

- Martwić należy się raczej o to, jak go w dotychczasowej ilości wydobywać bez narażania ludzi na nadmierne niebezpieczeństwo, bez strat finansowych i szkód górniczych. Bez szybkich inwestycji w górnictwie może być z tym problem -podkreślił w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.