Buzek: Energia atomowa uratuje śląski węgiel
Za 15 lat tylko 70 proc. energii ma pochodzić z węgla, pozostała część, po równo, ze źródeł odnawialnych i elektrowni atomowych. Tyle tylko, że zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosnąć nawet o 3 proc. w skali roku. Oznacza to, że za 15 lat będziemy jej potrzebować o 40-50 proc. więcej niż obecnie. A zatem, żeby za 15 lat 70 proc. energii pochodziło ze spalania węgla, trzeba go będzie wydobywać co najmniej tyle samo, ile dzisiaj. Nie ma się co martwić o to, że spadnie zapotrzebowanie na ten surowiec – przekonuje prof. Buzek.
- Martwić należy się raczej o to, jak go w dotychczasowej ilości wydobywać bez narażania ludzi na nadmierne niebezpieczeństwo, bez strat finansowych i szkód górniczych. Bez szybkich inwestycji w górnictwie może być z tym problem -podkreślił w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.