Bumar tworzy nową strukturę

PT 91 zpsbumar pl

fot: zpsbumar.pl

Czołg PT-91M na poligonie w Łabędach

fot: zpsbumar.pl

Największy w kraju holding zbrojeniowy przyspieszy konsolidację branży. Przyszły narodowy koncern ma rywalizować ze światowymi potentatami.

Prezes Bumaru Edward Nowak zapowiedział wczoraj podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach przyspieszenie integracji firm zbrojeniowych. Ministerstwo Skarbu Państwa oczekuje, że precyzyjna strategia grupy będzie gotowa najpóźniej na początku października. Krajowy potentat zbrojeniowy, który osiągnął w zeszłym roku przychody przekraczające 2,8 mld zł i zaopatruje armię w podstawowe wyposażenie, chce jeszcze w tym roku przebudować swoją strukturę - napisała w środę \"Rzeczpospolita\".

Celem jest stworzenie grup producenckich wyspecjalizowanych w kilku dziedzinach, w których mamy szanse rywalizować z zagraniczną konkurencją. Grupa Bumar Żołnierz ma integrować producentów broni strzeleckiej i indywidualnego wyposażenia, Bumar Ląd skupi producentów pojazdów pancernych. Bumar Elektronika ma rozwijać systemy rozpoznania, dowodzenia i łączności. Natomiast Bumar Amunicja już właściwie istnieje i notuje rekordowe zamówienia MON.

Przyszły koncern, jak zastrzega wiceminister SP Krzysztof Łaszkiewicz, ma pozostać pod kontrolą państwa, nawet jeśli zostanie sprywatyzowany, np. poprzez ofertę publiczną.

Jednak prezesi firm, które mają wejść w skład koncernu, oraz MON są zaniepokojeni perspektywą organizacyjnej rewolucji. Prezes Nowak uspokajał ich w Kielcach, mówiąc, że nie ma ambicji monopolistycznych, ale dostosowuje się do światowych tendencji.

Najpierw jednak Bumar pozbędzie się spółek, które nie są związane z obronnością (np. Ursus) i zreorganizuje najsłabsze firmy holdingu. Kluczowym elementem strategii ma być przejmowanie firm obronnych pozostających obecnie poza grupą. Przyszły narodowy koncern miałby liczyć nawet 34 branżowe spółki. Bumar planuje wchłonąć m.in. produkujące rosomaki Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, wojskową część Huty Stalowa Wola. Do Bumaru Elektroniki weszłyby – obok radarowego Radwaru – warszawski Przemysłowy Instytut Telekomunikacji i należący dziś do Agencji Rozwoju Przemysłu gdyński Radmor, a także nadzorowane przez MON wojskowe zakłady elektroniczne i łączności z Czernicy i Zegrza.

2,8mld zł przychodów miał w ubiegłym roku Bumar. Dostawy dla polskiej armii przyniosły firmie 1,2 mld zł


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.