Bumar sojusznikiem Impexmetalu

Bumar, państwowy holding zbrojeniowy, szuka nowych kontraktów eksportowych na rynkach obronnych. Potrzebuje jednak partnerów, którzy wesprą jego działania. Wczoraj spółka podpisała umowę o sojuszu inwestycyjnym z Impexmetalem z grupy Romana Karkoszka – napisał „Puls Biznesu”.

— Stawiamy na ekspansję zagraniczną, ale potrzebujemy do niej partnerów przemysłowych, takich jak np. Impexmetal. Działanie w pojedynkę byłoby droższe i ryzykowne — mówi Edward Nowak, prezes Bumaru.

Jego zdaniem, modelowa współpraca może wyglądać tak, że Bumar zdobędzie kontrakt zbrojeniowy, np. w Indochinach, Ameryce Południowej lub Afryce, któremu będzie towarzyszyć projekt offsetowy zaproponowany przez partnera. W przypadku Impexmetalu może chodzić np. o inwestycje w surowce lub handel metalami.

— To jednak projekt bardzo długoterminowy, a inicjatorem przedsięwzięcia jest Bumar — mówi Piotr Szeliga, prezes Impexmetalu.

Bumar chce mieć kilku takich partnerów. Rozmawia jeszcze z trzema firmami z branży surowcowej, notowanymi na giełdzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.