Bułgaria: badanie nowego reaktora jądrowego

fot: ARC

Przez pewien czas wszystkie reaktory chińskie zostały zatrzymane i po sprawdzeniu stanu bezpieczeństwa ponownie włączone do pracy

fot: ARC

Amerykańska firma Westinghouse wygrała konkurs na wykonanie przedprojektowego badania nowego reaktora w jedynej bułgarskiej elektrowni atomowej w Kozłoduju. W poniedziałek w resorcie energetyki w Sofii podpisano kontrakt o wartości 1 mln euro.

Zgodnie z nim Westinghouse powinien zakończyć badanie do marca 2013 r. i przedstawić analizę technologiczną oraz opłacalności ewentualnej inwestycji, uwzględniając istniejącą infrastrukturę.

Po przedstawieniu tej analizy Bułgaria przystąpi do badań geologicznych oraz oceny oddziaływania na środowisko. Według szefa resortu gospodarki i energetyki Deljana Dobrewa, wartość tych badań wyniesie 5-6 mln lewów (2,5-3 mln euro).

Bułgaria podjęła decyzję o budowie nowego reaktora w kozłodujskiej elektrowni w marcu, po rezygnacji z budowy drugiej siłowni w oddalonym o około 100 km na wschód naddunajskim mieście Belene. Dwa reaktory o mocy 1000 megawatów każdy miał tam realizować rosyjski Atomstrojeksport.

Z tej inwestycji zrezygnowano z uwagi na zbyt wysokie koszty towarzyszącej infrastruktury oraz luki w umowie z Rosjanami, które pozwoliły im na podniesienie ceny kontraktu z pierwotnych 3,9 mld euro do 6,5 mld.

Jeden z wariantów przewiduje wykorzystanie reaktora rosyjskiego w Kozłoduju.

Obecnie w tej elektrowni działają dwa reaktory o łącznej mocy 2 tys. megawatów. Cztery starsze reaktory wyłączono przed przystąpieniem Bułgarii do UE w 2007 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego