Bujak: Twardy lockdown to spadek PKB nawet o 10 proc., częściowy to maksymalnie 4 proc.

1538382406 piotrbujak pko crop

fot: Newseria

– W II połowie tego roku polska gospodarka będzie rosła w trochę wolniejszym tempie niż w pierwszych sześciu miesiącach tego roku, wzrost gospodarczy zapewne spowolni nieco poniżej 5 proc. – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego

fot: Newseria

Twardy lockdown to spadek polskiego PKB o 6-10 proc., natomiast przy częściowym zamknięciu prognozowany jest spadek o 2,5-4 proc. - powiedział PAP główny ekonomista PKO PB Piotr Bujak.

Ekonomista wskazał, że obecnie, przy wzmożonej fali zakażeń koronawirusem, kraje wybierają różne sposoby walki z pandemią, w zależności od sytuacji epidemiologicznej i możliwości. Niektóre - jak np. Francja, Austria czy Wielka Brytania - decydują się na całkowity lockdown. Inne, w tym także Polska, starają się zminimalizować liczbę zakażeń, wprowadzając obostrzenia mniej dotkliwe dla swoich gospodarek. - W Polsce mamy do czynienia z podejściem, które w absolutny sposób nie ignoruje zagrożenia dla ludzkiego zdrowia i życia, ale wprowadza różnego rodzaju restrykcje, ograniczające rozprzestrzenianie się wirusa - powiedział.

Przykładem takiego częściowego locdownu jest m.in. zamknięcie branży restauracyjnej czy cmentarzy. Przyznał, że działania te na pewno mocno odczuli np. sprzedawcy kwiatów czy zniczy, ale - jak zaznaczył - w skali całej gospodarki skutki tych ograniczeń będą nieznaczne. - Tzw. trzecia droga, czyli częściowy lockdown, który obrała Polska, daje nadzieje, że uda nam się skutecznie powstrzymać wirusa przy znacznie mniejszych kosztach gospodarczych - powiedział.

Przypomniał, że w pierwszej fazie pandemii, gdy polski rząd, podobnie jak większość krajów w Europie, zdecydował się na całkowite zamknięcie gospodarki, nasze PKB spadło o ok. 9 proc. - Gdybyśmy dziś zdecydowali się na taki ruch, koszty byłyby więc podobne - powiedział, wskazując, że przy częściowym locdownie szacowany spadek PKB może wynieść 2,5-4 proc. Dodał też, że np. Wielka Brytania czy Francja muszą się liczyć z recesją o większej skali. W całej UE w II kwartale 2020 r. w ujęciu r/r nastąpił spadek PKB wynoszący 14,1 proc., natomiast w strefie euro - 15 proc.

Według ekonomisty, przykładem racjonalnego stosowania ograniczeń w Polsce, jest również np. decyzja o kontynuowaniu nauczania stacjonarnego w klasach I-III czy opieki w przedszkolach i żłobkach. - Dzięki tylko częściowemu zamknięciu szkół zminimalizowaliśmy ryzyko rozprzestrzenia się wirusa, a jednocześnie nie uderzyliśmy mocno w gospodarkę, ponieważ rodzice w dalszym ciągu mogą jednak pracować - wyjaśnił.

Bujak zaznaczył również, że przy obranej strategii walki z pandemią największym wyzwaniem dla władz będzie monitorowanie efektów częściowych lockdownów zarówno pod względem gospodarczym, jak i zdrowotnym. Nie wykluczył też modyfikacji ograniczeń, np. wycofywania ich z jednych obszarów, a wprowadzanie w innych.

Zaznaczył przy tym, że - aby uniknąć najdotkliwszych dla gospodarki restrykcji - należy zwiększyć wydolność systemu opieki zdrowotnej, czyli m.in zwiększyć liczbę łóżek, respiratorów, a także zapewnić placówkom przeszkolony personel. Niezbędne jest też - jak podkreślił - doskonalenie procedur testowania, śledzenia kontaktów zakażonych oraz ich izolowania. Zaznaczył, że ważne w tym zakresie są indywidualne postawy, np. skłonność do korzystania ze specjalnych aplikacji.

Ekonomista powiedział, że utrzymanie gospodarki na dobrym poziomie wiąże się z utrzymaniem miejsc pracy i produktywnością firm. - Tarcze antykryzysowe, w tym Tarcza Finansowa PFR, zabezpieczyły płynność przedsiębiorstw, w wielu przypadkach wpłynęły na poprawę wyników, co powinno im pomóc przejść przez drugą falę pandemii - wskazał. Dodał, w przypadku wielu sektorów nie powinno być konieczności uruchamiania dodatkowej pomocy. Zaznaczył również, że dla branż najmocniej dotkniętych drugą falą i restrykcjami taka pomoc jest przygotowywana i będzie udzielana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.