Budżet: ustawa do podpisu prezydenta

fot: Andrzej Bęben/ARC

Znowelizowana ustawa emerytalna 24 maja trafiła do podpisu prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Senat nie zaproponował w środę (11 stycznia) poprawek do budżetu na 2017 r., teraz ustawa trafi do prezydenta. Uchwałę w tej sprawie poparli wszyscy obecni senatorowie PiS. Spośród 33 senatorów PO, 32 nie uczestniczyło w głosowaniu. W debacie senatorowie PO dowodzili, że "ten budżet nie istnieje".

Za uchwałą w sprawie przyjęcia budżetu na przyszły rok bez poprawek opowiedziało się w sumie 59 senatorów, przeciw było dwóch, nikt się nie wstrzymał. W głosowaniu nie wzięło udziału 39 senatorów, w tym, oprócz senatorów PO, sześciu senatorów PiS i jeden niezrzeszony.

Sejm uchwalił budżet na 2017 r. 16 grudnia podczas posiedzenia w Sali Kolumnowej. Zgodnie z ustawą, dochody budżetu państwa wyniosą w 2017 roku ponad 325 mld zł, a wydatki - ponad 384 mld zł; maksymalny poziom deficytu nie przekroczy 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Opozycja kwestionuje przyjęcie budżetu przez Sejm, twierdząc, że gdy ustawa była głosowana w Sali Kolumnowej nie było kworum, a część opozycyjnych posłów nie była dopuszczona do obrad. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów, oraz że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.

Wcześniej, w dyskusji tuż przed głosowaniem, szef komisji budżetu i finansów publicznych w Senacie Grzegorz Bierecki wskazywał, że budżet na 2017 r. zapowiada dobry rok dla Polski i Polaków. Jak mówił, "ustawa zawiera w ujęciu całorocznym najważniejsze elementy programu PiS". "W pełni zostały w budżecie na 2017 rok przewidziane i zabezpieczone środki na realizację podstawowego programu przyjętego przez rząd w roku 2016, czyli programu 500 plus" - mówił. Poinformował, że na program ten zostanie przeznaczonych w tym roku - zgodnie z budżetem - ponad 23 mld zł, przewidziano też środki na sfinansowanie leków w ramach tzw. programu 75 plus, oraz na wydatki związane z obniżeniem wieku emerytalnego.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk zapewniła, że jeśli chodzi o tegoroczny budżet nie ma zagrożenia, że przekroczymy poziom 55 proc. długu publicznego w stosunku do PKB. Dodała, że na koniec 2017 r. ten współczynnik ma wynieść ponad 51 proc. Przyznała, że zakładany deficyt budżetowy w wysokości 59,3 mld zł jest wysoki. Podkreśliła jednak, że jest to maksymalny możliwy deficyt.

Z kolei senatorowie PO w debacie wskazywali, że Senat pracuje nad dokumentem, który nie jest ustawą budżetową.

Wicemarszałek Sejmu Bogdan Borusewicz (PO) podkreślał, że jest to "sytuacja bez precedensu".

- Ten budżet nie istnieje, ponieważ został uchwalony w Sali Kolumnowej z pogwałceniem prawa - mówił.

Jak zaznaczył, opowiedzenie się Senatu za tym budżetem "będzie miało potężne konsekwencje dla funkcjonowania państwa".

Także senator PO Bogdan Klich przekonywał, że budżet został uchwalony przez Sejm z naruszeniem konstytucji oraz regulaminu Sejmu.

- To jest dokument, który nie powinien mieć nawet oznaczenia senackiego, bo został przyjęty nielegalnie - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Była kopalnia, będzie terminal. Inwestycja prawie gotowa

Duża logistyczna inwestycja powstaje w Zabrzu na terenach po dawnej KWK Makoszowy oraz JSW Koks. Uruchomiony zostanie tam terminal intermodalny.

Rusza 8. edycja programu „Katowice Miastem Fachowców”

Miasto Katowice rozpoczyna nabór do 8. edycji programu „Katowice Miastem Fachowców”, który promuje kształcenie zawodowe i techniczne wśród uczniów szkół podstawowych. Do udziału w projekcie mogą zgłaszać się przedsiębiorcy z Katowic i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, a zgłoszenia przyjmowane są od 17 do 31 sierpnia.

Plan to kilka tysięcy butelkomatów zwracających kaucję na kartę

W perspektywie najbliższych kilku lat w Polsce może pojawić się przynajmniej kilka tysięcy maszyn zwracających kaucję na kartę płatniczą - wynika z informacji uzyskanych przez PAP od operatorów kaucyjnych. Takie automaty są instalowane już teraz, najczęściej w dużych miastach, choć jest ich jeszcze niewiele.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.