Budżet: deficyt po sierpniu w wysokości 14,9 mld zł

fot: ARC

"Ministerstwo Finansów nie może zgodzić się z zarzutem NIK, że Minister Finansów nie nadzorował zgodności finansowania projektów z założeniami Programu Inwestycje Polskie" - czytamy w komentarzu

fot: ARC

Deficyt budżetu państwa po sierpniu wyniósł 14,9 mld zł, co stanowi 27,3 proc. dopuszczonego w tym roku w ustawie budżetowej deficytu w wysokości 54,7 mld zł - dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł w resorcie finansów.

Zgodnie z uzyskanymi przez PAP informacjami dochody budżetu państwa po sierpniu wyniosły 214,5 mld zł (68,4 proc. planu), wydatki 229,5 mld zł (62,3 proc. planu.), deficyt 14,9 mld zł (27,3 proc.).

Z danych MF wynika, że dochody podatkowe wzrosły w tym okresie o 7,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Deficyt w wysokości 14,9 mld zł był niższy o 11 mld zł w stosunku do wykonania po sierpniu 2015 r. (25,9 mld zł). "Jednocześnie, biorąc pod uwagę okres ostatnich 7 lat, stanowił najniższą wartość w analogicznym okresie" - zaznaczyło źródło w MF.

Harmonogram dochodów i wydatków budżetu państwa w tym roku przewiduje deficyt po sierpniu w wysokości 29,2 mld zł. Ministerstwo finansów założyło, że po wrześniu deficyt wzrośnie do 35,5 mld zł; po październiku wyniesie - 41,1 mld zł; po listopadzie 46,03 mld zł; po grudniu - ma sięgnąć 54,7 mld zł, czyli tyle ile zakłada ustawa budżetowa na ten rok.

Zgodnie z harmonogramem dochody po sierpniu miały sięgnąć 205,08 mld zł; okazały się o ok. 9 mld wyższe. Harmonogram przewiduje również, że dochody po wrześniu 230,3 mld zł; po październiku ma to być prawie 261 mld zł; po listopadzie 288,08 mld zł; po grudniu dochody mają osiągnąć poziom 313,8 mld zł.

W dokumencie zapisano, że wydatki po sierpniu sięgną kwoty 234,3 mld zł; po wrześniu 265,8 mld zł; po październiku 302,1 mld zł; po listopadzie 334,1 mld zł; po grudniu 368,5 mld zł.

Z uzasadnienia do przyjętego pod koniec sierpnia przez rząd wstępnego projektu budżetu na 2017 r. wynika jednak, że resort finansów przewiduje, iż deficyt budżetu państwa w br., zamknie się kwotą 42 mld zł, a nie 54,7 mld zł przewidzianych w ustawie budżetowej.

Będzie to m.in. wynikiem wyższych dochodów budżetu w tym roku. Mają one wynieść blisko 317 mld zł, co oznacza wzrost o 4 mld zł w stosunku do kwoty zapisanej w ustawie budżetowej na ten rok. Podobnie, jak w ubiegłych latach niższa ma być też w bieżącym roku realizacja wydatków budżetowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.