Budżet: deficyt będzie się zmniejszał

fot: Andrzej Bęben/ARC

W budżecie brakuje, skąd wziąć?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Dziura w publicznej kasie zmniejszyła się do 3,2 proc. PKB. Za rok pewnie wyjdziemy z procedury nadmiernego deficytu - ujawnia"Puls Biznesu".

Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że 31 marca GUS wysłał do Eurostatu tzw. notyfikację fiskalną, w której przekazał wyliczenia dotyczące wyniku za 2014 r., jakim zamknął się sektor finansów publicznych (z samorządami i systemem ubezpieczeń społecznych).

Nadal mamy deficyt i to się jeszcze przez wiele lat nie zmieni, ale jego poziom już nie straszy, bo wynosi jedynie 3,2 proc. PKB, najmniej od 2007 r. Statystycy unijni opublikują oficjalne informacje dopiero 21 kwietnia, gdy już zweryfikują dane z Polski.

Co przyczyniło się do spadku deficytu do 3,2 proc.? "To głównie efekt dobrej koniunktury w gospodarce" - mówi Rafał Benecki, główny ekonomista ING BSK. Dane coraz mocniej świadczą jednak o tym, że nie ma większych niebezpieczeństw na drodze do ścięcia deficytu w tym roku poniżej 3 proc., które są wymagane przez unijne traktaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.