Budryk: Strajk pod ziemią trwa od północy
- Informacja o rozpoczęciu strajku pod ziemią została nam przekazana telefonicznie o godzinie 0.37. Do tej pory nie wiemy, w jaki sposób protestujący zjechali na dół. Zainstalowane w kopalni kamery przemysłowe zostały prawdopodobnie przysłonięte – powiedział nettg.pl Mirosław Kwiatkowski, rzecznik prasowy kopani Budryk.
Oprócz sześciu osób protestujących w znajdującym się w pobliżu szybu pomieszczeniu dyspozytorni przewozu dołowego, w podziemnych wyrobiskach Budryka znajdują się jeszcze 43 osoby, które na bieżąco prowadzą prace konieczne do bezpiecznego funkcjonowania kopalni.
Zarząd kopalni nie wyklucza, że do strajkujących pod ziemią górników będą chciały dołączyć kolejne osoby. Z drugiej strony coraz większa część załogi jest zmęczona strajkiem.
Komitet protestacyjny nie zwrócił się bezpośrednio do zarządów Budryka i JSW z propozycją wznowienia rozmów. Jak mówi Mirosław Kwiatkowski takie deklaracje składane są tylko w mediach.