Budryk: Rozpoczęło się kolejne spotkanie

Strony trwającego od 40 dni protestu okupacyjnego w kopalni \"Budryk\" rozpoczęły w piątek spotkanie w siedzibie Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).

Przedstawiciele komitetu strajkowego, przewodniczący wszystkich biorących udział w strajku związków, zapewnili dziennikarzy, że mają niezbędne pełnomocnictwa do podpisania ewentualnego porozumienia.

Kwestia ta była dzień wcześniej przyczyną przerwania spotkania; stronę komitetu reprezentował na nim bowiem jedynie Krzysztof Łabądź z organizacji Sierpnia 80 w Budryku. Przedstawiciele JSW oraz niepopierający strajku związkowcy z tej spółki uznali, że nie ma on wystarczających pełnomocnictw, by decydować o ewentualnym porozumieniu.

Czwartkowe spotkanie zakończyło się kłótnią między Łabądziem a pozostałymi związkowcami. Swoją dezaprobatę dla postawy komitetu strajkowego wyrażali również patronujący rozmowom wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, który z tego powodu w piątek nie przyjechał na rozmowy, oraz prezes JSW Jarosław Zagórowski.

Mimo to Zagórowski zaprosił przedstawicieli komitetu na następny dzień. Przed piątkowym spotkaniem deklarował, że będzie tłumaczył i wyjaśniał związkowcom wszystkie ich wątpliwości dotyczące proponowanego przez JSW projektu porozumienia. Powiedział, że ma \"dowolną ilość czasu, by rozwiać zarzuty, że porozumienie to jest niezrozumiałe\".

Jego najważniejsze punkty, jak przedstawia JSW, miałyby gwarantować górnikom Budryka ok. 750 zł średniej podwyżki za 2007 rok i ok. 490 zł w 2008 roku. W środę spółka zgodziła się, aby standaryzacja płac we wszystkich jej kopalniach nastąpiła do końca 2010 roku, a nie - jak wcześniej proponowano - do 2011 r.

Zarząd zaproponował też powołanie specjalnej komisji, która wypracowałaby zasady standaryzacji płac. Zdaniem Zagórowskiego, pole do ewentualnych dalszych rozmów na gruncie tego projektu jest już \"bardzo małe\", ponieważ spółka podczas ciągnących się od trzech tygodni rozmów nad tym projektem w przeciwieństwie do strajkujących poszła już na ustępstwa.

Przedstawiciele komitetu strajkowego przed piątkowym spotkaniem deklarowali dziennikarzom chęć prowadzenia merytorycznych negocjacji, które - ich zdaniem - w rzeczywistości dotąd nie miały miejsca. Zapowiadali, że będą domagać się modyfikacji proponowanego przez JSW porozumienia. Protestującym górnikom chodzi głównie o zapis, który zrównywałby płace w \"Budryku\" do poziomu najgorzej opłacanej dotąd kopalni w JSW - \"Krupiński\". W czwartek zadeklarowali zgodę na to, aby podwyżki (dodatkowo ok. 700 zł średnio na osobę) były finansowane tylko z zysków Budryka, a nie środków JSW.

Strajk płacowy w kopalni Budryk trwa 40 dni. Pod ziemią głodówkę prowadzi od półtora tygodnia 30 górników, pięciu innych na powierzchni. 150 osób okupuje ponadto podziemne wyrobiska, a co najmniej drugie tyle okupuje zakład na powierzchni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź