Budryk: Negocjacje w toku
Obie strony przedstawiły swoje projekty porozumień. Trudno je jednak porównać, bowiem według słów Katarzyny Jabłońskiej-Bajer, rzeczniczki prasowej spółki, porozumienie przygotowane przez JSW zawiera siedem punktów, natomiast to przedstawione przez związkowców aż czternaście.
Przed rozpoczęciem dzisiejszych rozmów Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że propozycje zarządu wychodzą naprzeciw stronie społecznej, a nieprzyjęcie porozumienia świadczyłoby o nieodpowiedzialności związkowców.
Przedstawiony przez zarząd JSW projekt porozumienia przewiduje m.in. wyrównanie płac w Budryku do wskaźnika wzrostu wynagrodzeń obowiązującego w 2007 w JSW (9,5 proc.). Zawiera także wszystkie elementy wynikające z wcześniej wynegocjowanych ustaleń, których wobec sprzeciwu trzech związków zawodowych ostatecznie nie przyjęto. Dla pracowników kopalni z Ornontowic porozumienie oznacza 17-procentowy wzrost płac jeszcze w tym roku, to o prawie dwa razy więcej niż tegoroczne podwyżki w kopalniach JSW.
Zagórowski wykluczył możliwość, aby okres strajku został potraktowany jako płatny urlop.
Przedstawiciele protestujących zadeklarowali natomiast, że jeśli rozpoczną się merytoryczne negocjacje, uruchomią jedną ze ścian w strajkującej od 12 dni kopalni. Budryk każdej doby strajku traci 2,5 mln zł przychodów. Wprawdzie kopalnia nie będzie musiała zapłacić kar umowny za niedostarczony odbiorcom węgiel, jednak mimo braku wysyłek zobowiązana jest do uregulowania bieżących płatności między innymi za korzystanie z wagonów i bocznic kolejowych.
Zdaniem prezesa Budryka Piotra Bojarskiego w kopalni codziennie zgłaszają się ludzie chętni do pracy. Na dół zjeżdżają jednak jedynie ci, którzy otrzymują zezwolenie komitetu protestacyjnego. Dzisiaj rano takiej zgody nie otrzymało około 100 osób chcących podjąć pracę.
Protest w Budryku prowadzą obecnie cztery organizacje związkowe. Do Kadry, Jedności Górniczej i Sierpnia’80 dołączył w czwartek Związek Zawodowy Ratowników Górniczych.